GPW coraz niżej

Adam Stańczak, DM BOŚ
03-10-2011, 19:15

Poniedziałkowe notowania na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie przyniosły kolejną sesję spadków najważniejszych indeksów.

Średnie rynkowe straciły od 1 procent (mWIG40) do 1,93 procent (WIG20), gdy grupujący wszystkie spółki WIG stracił 1,69 procent. Sesja, jak wiele poprzednich, została zdominowana przez nastroje na rynkach otoczenia, gdzie centrum sceny zajęły obawy o przyszłość greckich wierzycieli i pytania o kondycję globalnej gospodarki.

W efekcie już o poranku indeks największych spółek oddał sporo więcej niż trzy procent. Impulsem spadkowym była słaba końcówka tygodnia na Wall Street i spadki cen na rynkach europejskich, gdzie np. niemiecki DAX przeceniał się o wartości porównywalne z warszawskim WIG20. Niskie otwarcie na poziomach, które zwolennicy analiz wykresów określają, w kategoriach wsparcia oraz odbicia na rynkach europejskich spowodowały, iż w Warszawie pierwsza połowa dnia minęła na pięciogodzinnej fali wzrostowej.

Zarówno skala odbicia, jak i aktywność rynku nie wskazywały na to, iż za korektą idzie szeroki kapitał i wszystko, co udało się ugrać popytowi pomiędzy 10:00 a 14:00 zostało po 14:00 w całości oddane. Szczęśliwie przed rynkami było jeszcze najważniejsze wydarzenie dnia w postaci odczytu indeksu ISM dla amerykańskiego przemysłu, który zadecydował o wyniku sesji w Warszawie. W istocie wrześniowy wzrost wskaźnika koniunktury do 51,6 pkt z 50,6 pkt w sierpniu okazał się zaskakujący nawet dla graczy, którzy uznają, iż publikowany w zeszłym tygodniu indeks Chicago PMI wskazywał na lepszą kondycję sektora.

W bliższym terminie patrząc dzisiejszy odczyt indeksu ISM w USA jest ledwie przystawką do wydarzeń, jakie będą miały miejsce w trakcie kolejnych sesji. Starczy powiedzieć, że już w środę na rynki trafią indeksy koniunktury dla usług oraz pierwsze dane z amerykańskiego rynku pracy, które będą ledwie wstępem do piątkowego raportu Departamentu Pracy. Po drodze giełdy zmierzą się z decyzjami banków centralnych w Australii, Wielkiej Brytanii i strefie euro. Dodatkowym kontekstem będą spotkania polityków wysokiego szczebla, którzy będą komentowali zarówno kondycję gospodarki, jak i przyszłość strefy euro. Zmienności zatem nie braknie.

Uwzględniając uzależnienie GPW od nastrojów w otoczeniu warto przez chwilę zatrzymać się nad odczytem ISM. To kolejny po wspomnianym wcześniej Chicago PMI wskaźnik, który sygnalizuje, że kreowana na rynku obawa przed drugą falą recesji może być przesadzona. Warto też dodać informacje z Chin, które również zaprzeczają recesji, czy ostrożniej mówiąc gwałtownemu hamowaniu ważnej dla świata gospodarki. W takim kontekście dynamiczny i trudny III kwartał, w którym część indeksów straciła po 20 i więcej procent, wydaje się być dobrą bazą do odbicia na giełdach w IV kwartale.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Stańczak, DM BOŚ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Świat / GPW coraz niżej