Obroty tradycyjnie nie są duże (700 tys. zł o godz. 14.30), ale dzięki temu nietrudno o pojedyncze, duże wyskoki. Żeby ustanowić historyczny rekord, cena na zakończenie sesji musiałaby wynieść co najmniej 16,71 zł. Tyle płacono za akcje spółki w połowie czerwca.
Na jutro zwołano konferencję prasową Kredyt Inkaso. Szefowie firmy pochwalą się stanem realizacji celów niedawnej emisji (chodziło głównie o wzmocnienie kapitału obrotowego i dywersyfikację kontrahentów) oraz zaprezentują dalszą strategię rozwoju.