Przez większą część piątkowych notowań warszawska giełda tkwiła w marazmie. Ożywiony handel odbywał się jedynie krótko po otwarciu notowań i tuż przed ich zamknięciem. Sesja nie przyniosła żadnych rozstrzygnięć. Spadek WIG 20 w okolice wsparcia na poziomie 1034 pkt. był jedynie wynikiem osuwania się rynku a nie zdecydowanej postawy podaży.
Na przebieg sesji na warszawskiej giełdzie negatywnie wpłynęły sygnały dochodzące z rynków zagranicznych, gdzie od rozpoczęcia notowań warunki dyktowała podaż. Handel w pierwszej fazie sesji na GPW był dość intensywny. W pierwszych minutach dużym zainteresowaniem cieszyły się akcje Prospera. W jednej dużej transakcji zmieniło właściciela 41 tys. jego akcji. O spółce stało się ostatnio głośno w związku z zapowiedzią połączenia jej z innym giełdowym przedstawicielem branży farmaceutycznej. Władze Porspera zapowiedziały także 30 proc. spadek tegorocznego zysku. Nie wywołało to jednak znacznej podaży jego akcji.
Dwie godziny notowań nie przyniosły żadnych rozstrzygnięć choć to właśnie w tej części sesji WIG 20 osiągnął swoje dzienne maksimum na poziomie 1149 pkt. Obrót był wprawdzie wysoki, ale połowa wymiany przypadała na akcje Pekao i PKN Orlen, które minimalnie taniały. Przez kolejne dwie godziny handel zamarł, obroty wyraźnie spadły, indeksy ustabilizowały się. Dopiero po wiadomości o największym od listopada ubiegłego roku spadku zamówień na dobra trwałego użytku w USA rynek się ożywił. Inwestorzy zaczęli sprzedawać akcje spodziewając się pogorszenia nastrojów na Wall Street. Okazało się jednak, że amerykańscy inwestorzy nie przejęli się zbytnio kiepskimi danymi makro i sesje zaczęły się tam od umiarkowanych zmian indeksów. Ostatecznie notowania na GPW zakończyły się niewielkimi spadkami indeksów.
Wyraźnym wzrostem kursu wyróżniały się przez całą piątkową sesję akcje Netii. Papiery spółki drożały przez cały tydzień do czego przyczyniła się wiadomość o porozumieniu się jej zarządu z wierzycielami, którzy złożyli zażalenie w trakcie postępowania układowego.
Przez całe notowania ceny papierów banków oscylowały wokół poziomu ostatnich zamknięć. O ułamek procenta zdrożały papiery BPH PBK i Pekao. Handel akcjami tego ostatniego ponownie miał największy udział w obrotach rynku. Pod koniec sesji wzrosła podaż papierów BZWBK i BRE Banku. Mimo wzrostu w pierwszej części notowań staniały akcje Banku Handlowego. Inwestorzy zignorowali zapowiedź poprawy jego wyniku, przekazaną w czwartek przez prezesa Stypułkowskiego.
Przez całą sesję umiarkowanie taniały akcje Prokomu. Na piątek zaplanowano podpisanie umowy kupna przez spółkę pakietu 33 proc. akcji Softbanku należących do prezesa Lesza. Prokom zobowiązał się zapłacić za nie cenę rynkową podwyższoną o 20 proc. premię. Akcje Softbanku przez całą sesje umiarkowanie drożały, na zamknięciu notowane były jednak po cenie z czwartku.
Od początku do końca notowań rósł kurs akcji Mostostalu Zabrze. Papiery spółki zdrożały trzecią sesję z rzędu. W czwartek po sesji spółka poinformowała o podpisaniu wartej 16 mln zł umowy na montaż urządzeń technologicznych w Gorlicach.
MD