Rynek może kontynuować stabilizację po tym jak wczoraj nie doszło na zamknięciu do pogłębienia dołka. Zagrożeniem jest spory spadek na Wall Street, a pocieszeniem - wzrosty na otwarciu sesji w Eurolandzie.
Wtorkowa sesja nie zmieniła obrazu rynku, chociaż na plus należy obozowi byków zapisać to, że w końcówce nie dopuściły do spadku poniżej dziennego minimum. Gdyby tak się stało, wówczas w środę duży spadek na otwarciu byłby niemal pewny.
Pewnym zagrożeniem dla posiadaczy akcji na otwarciu dzisiejszych notowań wydaje się być spory spadek na wczorajszych sesjach w USA. Po wznowieniu handlu po nieco dłuższym weekendzie Dow Jones stracił 0,6 proc. a technologiczny Nasdaq Composite obniżył wartość o 2,15 proc.
Pocieszeniem jednak jest dzisiejsze dobre otwarcie na rynkach Eurolandu. Spadki na Wall Street były spodziewane, więc inwestorzy z kilkugodzinnym wyprzedzeniem uwzględnili je w cenach, przez co indeksy we wtorek straciły. Dziś jednak na otwarciu indeksy nieco odbiły. Jeśli dobra atmosfera utrzyma się do momentu otwarcia notowań na GPW, wówczas nasze indeksy powinny powielić ruch w górę. AS
