GPW: Handel niemal ustał

opublikowano: 2004-06-14 14:37

Na rynku nic się nie dzieje. Indeksy dryfują w bok, obroty są bardzo małe. Inwestorzy powstrzymują się z dokonywaniem transakcji.

Na około półtorej godziny przed końcem sesji, niewiele można o niej napisać. Na rynku bowiem nic się od rana nie zmienia. Aktywność inwestorów jest żenująco niska, choć wydawać by się mogło, że powinno dojść do ożywienia po długim weekendzie i wyborach do parlamentu europejskiego.

Nie sprawdzają się prognozy większości obserwatorów, którzy spodziewali się polepszenia koniunktury na GPW w poniedziałek. Nic z tego. Sytuacja na giełdach zachodnich jest wybitnie nie sprzyjająca odkupywaniu akcji, których gracze pozbywali się przed długim weekendem. Nieliczni inwestorzy, którzy są dziś obecni na giełdzie kierują się sygnałem sprzedaży wygenerowanym w środę, kiedy to WIG20 zjechał pod linię wzrostów.

Cały czas najgorzej ze spółek WIG20 prezentuje się KGHM. W piątek kurs spółki stracił 1,5 proc., choć miedź potaniała aż o 5 proc. Dziś notowania lubińskiego kombinatu znacznie szybciej gonią spadek ceny surowca. Słabe są też banki. Notowaniom Pekao i BPH nie pomagają rekomendacje Deutsche Banku, który zalecił sprzedaż ich papierów. Odmienne zdanie na temat Pekao mają analitycy CA IB, którzy rekomendują kupić papiery banku.

Na szerokim rynku rośnie kurs MCI przy sporym obrocie. Spółka sprzedała 25 proc. akcji internetowego biura podróży Travelplanet.pl (uczestnik akcji „Z Pulsem na giełdę”) za prawie 6 mln zł. Na transakcji MCI zrealizowało imponujący 1350-proc. zysk. AS