GPW: Inwestorzy nie kwapią się do kupna akcji

opublikowano: 2004-07-15 15:27

Rynek nie może przezwyciężyć niemocy, w którą popadł po przebiciu linii trendu wzrostowego. Próbę powrotu ponad przebitą barierę 1664 pkt. WIG20 podjął tylko raz, lecz zakończyła się fiaskiem.

Około południa doszło do szybkiego spadku wartości indeksów na warszawskiej giełdzie. Inwestorzy wzięli przykład z rynków Eurolandu, które zareagowały gwałtownym spadkiem na wyniki i prognozy III kwartału fińskiej Nokii. Od tamtej pory po zaliczeniu dołka 10 pkt pod linią trendu WIG20 wszedł w fazę stabilizacji notowań, czemu towarzyszy nieduża zmienność.

W spadku uczestniczyły duże spółki – PKN Orlen i Telekomunikacja Polska, które mają przemożny wpływ na indeks. Z początku zachowywały się całkiem nieźle, ale np. TP drożała przy małych obrotach. Jednak przy stracie kursu, obroty szybko wzrosły. Potwierdziły się więc obawy, że przy małym zaangażowaniu inwestorów na rynku ryzyko nagłych ruchów jest wysokie.

Na ich tle pozytywnie wyróżnia się KGHM, który zyskuje ponad 1 proc. Spadków uniknęły też Dębica i Netia, natomiast na niewielkie minusy zeszła Grupa Kęty. Wśród mniejszych spółek zwracają uwagę obroty na Impexmetalu. To zasługa umówionych transakcji między dużymi inwestorami, którzy wymienili pakiet około 500 tys. akcji, co zapewniło ok. 40 mln zł obrotów. Towarzyszy mu duży wzrost notowań.

Nie ma już śladu po korekcyjnych wzrostach Suwar i Odlewni, które ostatnie dni zaliczyć mogą do najczarniejszych. Po początkowym wzroście, w dół znów ruszył kurs Impela. W miarę upływu czasu spirala spadków rozkręca się coraz mocniej. Złą passę kontynuuje także wczorajszy debiutant – Broker FM. AS