WIG20 rozpoczął dzień wzorstem. Szybko jednak zaczął tracić impet. Inwestorzy obawiali się publikacji wskaźnika ZEW opisującego nastroje wśród niemieckich analityków i inwestorów instytucjonalnych. Polepszenie indeksu do 56,1 pkt - najwyższego poziomu od ponad trzech lat wyhamowało spadki na krajowym parkiecie. Od rana optymizmu dodawały również dodatnie notowania amerykańskich kontraktów, co sygnalizowało odpoczynek tamtejszych niedźwiedzi.
Po południu zrobiło się ponownie nerwowo gdy na rynek trafiły gorsze od prognoz dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Co więcej, pomimo „zerowych” stóp procentowych największa światowa gospodarka boryka się z deflacją. Wskaźnik cen producentów obniżył się w lipcu o 0,9 proc. w relacji rocznej wobec konsensusu -0,2 proc. Po danych krajowe byki opadły z sił. Dopiero pozytywne otwarcie sesji w USA poderwało ponownie WIG20. Ostatecznie zakończyliśmy 1,2 proc. wzrostem. Obroty można nazwać „wakacyjnymi”. Były one niższe niż w poniedziałek i przekroczyły lekko 1,1 mld zł.
Liderem wzrostów w indeksie okazał się Cersanit z portfela Michała Sołowowa. Przy obrotach wynoszących blisko 20 mln zł kurs kieleckiego producenta płytek ceramicznych podskoczył o blisko 13 proc. do rekordowego poziomu sprzed siedmiu miesięcy. Inwestorów ucieszyła informacja o otrzymaniu od Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju (EBOiR) 20 mln EUR kredytu na sfinansowanie rozbudowy fabryki ceramiki na Ukrainie. Indeks blue chipów mocno wspierał również TPSA i bank PKO BP. Obie spółki zostały pozytywnie wyszczególnione w raporcie analityków z Morgan Stanley, którzy podnieśli rekomendację dla wszystkich akcji z GPW do "przeważaj" z "równoważ".
Na skutek porannego wzrostu cen miedzi zyskał KGHM. Wzrostu kursu nie zahamowała wiadomość o żądaniach związków zawodowych, które żądają teraz m.in. gwarancji zatrudnienia pracowników na okres 10 lat od momentu ewentualnej utraty kontroli przez Skarb Państwa. W przypadku nieuwzględnienia żądań do 24 sierpnia, grożą sporem zbiorowym.
Druga liga spółek radziła sobie nieco gorzej. Indeks średnich spółek dołował m.in. kurs Netii. Kierowany przez Mirosława Godlewskiego telekom otrzymał informację o konieczności zapłaty 58,7 mln zł dodatkowego podatku za rok 2003. Co prawda decyzja nie jest ostateczna i Netia zamierza się od niej odwołać, jednak informacja wyraźnie zaniepokoiła inwestorów.
Początkowo na sesji zyskiwał kurs Noble Banku, który opublikował wyniki finansowe. Wypracował 41 mln zł zysku netto w II kw. 2009 roku wobec 40,98 mln zł zysku rok wcześniej. Widać inwestorzy oczekiwali nieco lepszych rezultatów po wcześniejszych dobrych wieściach ze spółki zależnej OpenFinance.