WARSZAWA (Reuters) - Chociaż piątek przyniósł wzrosty indeksów, to jednak z powodu niepewności na świecie warszawska giełda zakończyła tydzień na niższym poziomie niż w ubiegły piątek. Analitycy sądzą, że pesymizm będzie się nadal utrzymywał.
Inwestorzy biorą w swoich decyzjach pod uwagę prawdopodobieństwo wybuchu wojny z Irakiem, której wpływ na gospodarkę i wyniki przedsiębiorstw trudno oszacować.
"W przyszłym tygodniu będziemy nadal podążali w dół. I taki trend będzie się utrzymywał, dopóki nie świecie będzie nadal tak nerwowo" - powiedział Jakub Studnicki, zarządzający w TFI DWS Polska.
Dodał, że w ciągu tygodnia-dwóch indeks WIG20, który od początku roku spadł o prawie siedem procent prawdopodobnie będzie testował nowy poziom wsparcia 1050-1060 punktów, który jego zdaniem nie zostanie obroniony.
W piątek indeks WIG20 wzrósł o 0,8 procent do 1.099,2 punktu, a obroty spadły do 100,5 miliona złotych z 208 milionów w czwartek.
Piątek przyniósł odbicie, do którego przyczynił się wzrost kurs BRE Banku oraz dobre dane ze Stanów Zjednoczonych, gdzie stopa bezrobocia spadła do najniższego od czterech miesięcy poziomu 5,7 procent.
W piątek BRE Bank podał, że podpisał umowy z firmami TCF i Polsat Media, na mocy których sprzeda im cały swój pakiet akcji Elektrimu po 7,5 złotego za sztukę. Bank podał, że zarobi na tym 20,3 miliona złotych, a transakcja jest częścią zmiany jego strategii zmierzającej do ograniczenia ryzykownych przedsięwzięć.
Kurs BRE wzrósł w piątek o 5,9 procent do 71,8 złotego, zaś kurs Elektrimu o 25 procent do 2,75 złotego.
"Wszyscy, którzy wyceniali BRE przez pryzmat ryzykownych transakcji, takich jak Elektrim mogą teraz zmienić zdanie. Mimo, że wpływ na wynik finansowy banku będzie raczej neutralny, to nareszcie udało im się wyjść z Elektrimu. Krótkoterminowo może to być pozytywne dla kursu BRE" - powiedział Jakub Korczak, analityk z CAIB Securities.
Analitycy wskazują, że pozbycie się akcji Elektrimu przez BRE bardzo dobrze przygotowuje rynek na zapowiedzianą na 28 lutego publikację wyników kwartalnych banku, które w ich ocenie będą bardzo słabe.
Atmosfera wokół całego sektora bankowego nie jest zresztą najlepsza, a Korczak ocenia, że poprawy wyników sektora nie należy oczekiwać wcześniej niż w trzecim-czwartym kwartale tego roku.
Mijający tydzień wydaje się potwierdzać tę hipotezę, bowiem o gigantycznej stracie poinformował we wtorek Kredyt Bank. W 2002 roku poniósł on 331,8 miliona złotych straty netto, znacznie więcej niż przewidywał i bank i analitycy. Papiery tej spółki potaniały w ciągu tygodnia o prawie 11 procent i w piątek kosztowały 11,55 złotego.
W czwartek natomiast Pekao obniżył prognozę zysku netto na 2002 rok do około 800 milionów złotych z wcześniej planowanego jednego miliarda złotych.
Oficjalne ostrzeżenie, uspokoiło inwestorów i kurs banku nie zareagował drastyczną zniżką. W ciągu tygodnia kurs banku wzrósł o 1,4 procent i na piątkowym zamknięciu po 0,8-procentowym wzroście jego akcje wyceniano na 86,1 złotego.
W nadchodzącym tygodniu rynek pozna wyniki Pekao, ING BSK oraz BPH PBK.
Inwestorów pozytywnie zaskoczyły natomiast w tym tygodniu wyniki Świecia i Stomilu Olsztyn. Kurs akcji Stomilu Olsztyn osiągnął w czwartek swój najwyższy poziom od 1997 roku za sprawą informacji o wypracowaniu w ubiegłym roku czterokrotnie większego niż w 2001 zysku netto.
((Autor: Olga Markiewicz; Redagował: Marcin Gocłowski; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))