Na silniejsze impulsy na GPW raczej nie będzie można liczyć bowiem poniedziałkowa sesja będzie uboga w publikacje makroekonomiczne, jak i wyniki finansowe krajowych spółek.
Kotwicą dla
indeksu WIG20 są papiery TPSA i PKN Orlen. Nic dziwnego. Na rynku
surowcowym o ponad 1,5 proc. tanieje czarne złoto z najwyższego poziomu od 6
miesięcy. Początkowo tracił też KGHM za sprawą 3 proc. obniżki cen miedzi,
jednak obecnie kurs powoli wychodzi nad kreskę.
Inwestorzy pozbywają się również walorów Pekao SA. Być może inwestorzy obawiają się publikacji wyników instytucji za I kwartał. Ujrzą one światło dzienne już jutro. Graczy nie skusiła też rekomendacja analityków z UBS. W raporcie datowanym na 11 maja, podnieśli ocenę z „neutralne” do „kupuj”.
Na rynek trafiła też rekomendacja specjalistów z UBS dotycząca drugiego
finansowego giganta, PKO BP, który drożeje o ok.1 proc. Analitycy wyznaczyli
cenę docelową na 31 zł (wobec 28,3 zł obecnie) przy podtrzymaniu zalecenia
„neutralnie”.
Nieco lepiej od indeksu naszych tuzów zachowują się "misie", czyli małe i średnie spółki. Ponownie dużym zainteresowaniem cieszy się Midas, który w ciągu ostatniego tygodnia dał zarobić ponad 30 proc. Inwestorzy oczekują, że spółka zależna CenterNet już wkrótce wystartuje jako operator komórkowy i przyniesie obfity zysk.
Ponownie
pozytywnie wyróżniają się również akcje Jutrzenki. Cukierniczej firmie pomogły
zapewne publikowane na Zachodzie dobre wyniki spółek ze „słodkiego” sektora, jak
i udany finansowo I kwartał krajowego Mieszka.
Na poniedziałkowej sesji momentami o kilkanaście procent traci Monnari Trade, który złożył w piątek wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu. Taką decyzję podjął zarząd w związku z trwającym kryzysem oraz zakończeniem I kwartału z blisko 14 mln straty netto. Władze spółki nie zamierzają zamykać firmy licząc na pomoc banków i centrów handlowych.