GPW: krajowe indeksy powoli zyskują

Konrad Sobiecki
opublikowano: 2009-05-11 11:10

Po słabym początku indeks blue chipów powoli odrabia straty i zbliża się do poziomu piątkowego zamknięcia. Sytuacja na krajowym parkiecie poprawiła się zaraz po zjeździe wskaźnika do poziomu bliskiego 1800 punktów.

Na silniejsze impulsy na GPW raczej nie będzie można liczyć bowiem poniedziałkowa sesja będzie uboga w publikacje makroekonomiczne, jak i wyniki finansowe krajowych spółek. 

Kotwicą dla indeksu WIG20 są papiery TPSA i PKN Orlen. Nic dziwnego. Na rynku surowcowym o ponad 1,5 proc. tanieje czarne złoto z najwyższego poziomu od 6 miesięcy. Początkowo tracił też KGHM za sprawą 3 proc. obniżki cen miedzi, jednak obecnie kurs powoli wychodzi nad kreskę.

Inwestorzy pozbywają się również walorów Pekao SA. Być może inwestorzy obawiają się publikacji wyników instytucji za I kwartał. Ujrzą one światło dzienne już jutro. Graczy nie skusiła też rekomendacja analityków z UBS. W raporcie datowanym na 11 maja, podnieśli ocenę z „neutralne” do „kupuj”.

Na rynek trafiła też rekomendacja specjalistów z UBS dotycząca drugiego finansowego giganta, PKO BP, który drożeje o ok.1 proc. Analitycy wyznaczyli cenę docelową na 31 zł (wobec 28,3 zł obecnie) przy podtrzymaniu zalecenia „neutralnie”.  

Nieco lepiej od indeksu naszych tuzów zachowują się "misie", czyli małe i średnie spółki. Ponownie dużym zainteresowaniem cieszy się Midas, który w ciągu ostatniego tygodnia dał zarobić ponad 30 proc. Inwestorzy oczekują, że spółka zależna CenterNet już wkrótce wystartuje jako operator komórkowy i przyniesie obfity zysk.

Ponownie pozytywnie wyróżniają się również akcje Jutrzenki. Cukierniczej firmie pomogły zapewne publikowane na Zachodzie dobre wyniki spółek ze „słodkiego” sektora, jak i udany finansowo I kwartał krajowego Mieszka.

Na poniedziałkowej sesji momentami o kilkanaście procent traci Monnari Trade, który złożył w piątek wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu. Taką decyzję podjął zarząd w związku z trwającym kryzysem oraz zakończeniem I kwartału z blisko 14 mln straty netto. Władze spółki nie zamierzają zamykać firmy licząc na  pomoc banków i centrów handlowych.