Wskaźnik blue chipów otworzył się lekko pod kreską i wraz z upływającymi
minutami, w oczekiwaniu na publikację niemieckiego indeksu gospodarczego
instytutu Ifo oraz sprzedaży detalicznej z Wielkiej Brytani, wyraźnie osuwał się
w „czerwone rejony”. Podobnie było, i nadal jest na największych europejskich
parkietach.
Oba wskaźniki makro okazały się co prawda gorsze od prognoz
jednak tym razem, na szczęście, nie wpłynęły na załamanie nastrojów na GPW.
Gracze na warszawskiej giełdzie szybko się otrząsnęli i przystąpili do
zakupów.
Zaskakujące, jak na tą porę dnia, są obroty. Do godziny 12:14 wynosiły ponad 760 mln zł, co raczej potwierdza tezę o przebudzeniu inwestorów.
Dobra passa instytucji finansowych w USA przełożyła się na zwyżki banków nad
Wisłą.
PKO BP i Pekao są obecnie głównymi lokomotywami wzrostów indeksu blue
chipów. Dodatkowo, na te dwie spółki przypada ponad 50 proc. wszystkich obrotów.
Od tej reguły odstają niestety BRE i WBK. Być może jest to tylko kosmetyczna
korekta po ostatnich, mocnych wybiciach. Oba banki tracą po ok.1,5 proc.
Liderem tygodniowych wzrostów pozostają jednak walory Oponeo. Kurs spółki od poniedziałku zanotował wzrost prawie o 30 proc.
Bardzo dobrze radzi sobie również spółka Bytom, która w ciągu ostatnich 6 sesji zdrożała już prawie o 50 proc.
Wzmożony popyt ponownie widać wśród spółek z portfela Romana Karkosika. Boryszew, Skotan, Hutmen, Krezus, Suwary zyskują od 4 do 7 proc.
Dalsze zachowanie indeksów będzie uzależnione od kolejnych publikacji danych makro. Z tych ważniejszych informacji, jak co tydzień o godzinie 14:30, poznamy ilość noworejestrowanych bezrobotnych w USA. Półtorej godziny później zaś, również zza oceanu podana zostanie ilość sprzedanych domów na rynku wtórnym.
Do godziny 15:30 czasu polskiego, kwartalne wyniki w USA odsłonią: 3M,
Bristol Myers Squibb, Credit Suisse, Eli Lilly.