Giełdzie daleko do dywidendowej perełki
Dywidenda, jaką wypłaci warszawska giełda w przyszłym roku, może wynieść 0,66-1,1 zł — wynika z prognoz analityków i założeń polityki dywidendowej deklarowanej przez zarząd spółki w prospekcie emisyjnym. Zgodnie z tą polityką GPW ma rokrocznie wypłacać 30-50 proc. zysku. Przy ustalaniu wartości dywidendy, która będzie rekomendowana walnemu zgromadzeniu, zarząd będzie uwzględniał m.in. potrzeby inwestycyjne spółki. GPW ma do sfinansowania przede wszystkim zakup od NYSE Euronext nowego systemu transakcyjnego UTP, który ma zastąpić wysłużony Warset. Nie wiadomo, ile będzie to kosztować. Giełda planuje też kupić platformę obrotu energią elektryczną i instrumentami rynku towarowego opartego na energii elektrycznej.
Na wielkość rekomendowanej dywidendy wpływ mają też mieć stopy dywidend i wskaźniki wypłat dywidend (relacja dywidendy do rocznego zysku), stosowane przez inne notowane giełdy. Jeśli tak, to od GPW należałoby się spodziewać większej hojności, niż obecnie deklarowana. W tym roku zagraniczni operatorzy giełd wypłacali bowiem średnio trzy czwarte zarobku z 2009 r. Najmocniej kasą sypnęły NYSE Euronext i Dubai Financial Markets, którzy akcjonariuszom przyznali premię wyższą od ubiegłorocznego zysku. Tak samo było z GPW, która na początku tego roku wypłaciła skarbowi państwa jednorazowo zyski zakumulowane w poprzednich latach. Teraz już na taki nadzwyczajny krok nie będzie można liczyć, ale nie będzie niespodzianką, jeśli resort skarbu przeforsuje wyższą wypłatę z tegorocznego zysku, niż chciałby tego zarząd. Ten ostatni może nie mieć mocnych argumentów: giełda może bez problemu sfinansować inwestycje z bieżących wyników i kredytów.
Jeśli jednak wszystko będzie zgodne z obecnymi założeniami, to pod względem prognozowanej przez analityków stopy dywidendy z zysków w latach 2010-12 (a tym samym atrakcyjności dla inwestorów) GPW plasować się będzie poniżej średniej dla innych notowanych giełd. Zakładając, że cena sprzedaży w ofercie publicznej będzie równa 43 zł, a na dywidendę pójdzie każdorazowo połowa zysku, stopa dywidendy dla GPW na trzy najbliższe lata wynosi 2,6; 3,4 i 3,6 proc. Przeciętna dla rywali to tymczasem 4,2; 4,1 i 4,2 proc. Jeśli cena sprzedaży będzie niższa od maksymalnej i wyniesie np. 36 zł, wtedy stopa dywidendy GPW będzie zbliżona do przeciętnej. Daleko jej wciąż będzie jednak do wskaźników, które mają najbardziej hojne giełdy z grona porównywanych: Bolsa Mexicana (prawie 8 proc. z zysku z 2010 r. i ponad 6 proc. z 2011 r.) i Bolsas y Mercados Espanioles (po około 8 proc. w ciągu najbliższych trzech lat).
Dla krajowych inwestorów akcje GPW w rankingu atrakcyjności dywidendowej również będą się znajdować raczej w środku stawki, a nie w gronie tych, które mogą przynieść najwyższe dodatkowe profity. Spośród blue chipów bezkonkurencyjna jest pod tym względem Telekomunikacja Polska, a w dalszej kolejności KGHM i Cyfrowy Polsat. Stopy dywidend prognozowane obecnie dla Pekao, PZU czy PGE są zbliżone do tych, jakich można oczekiwać po GPW.
Dywidenda z GPW na drugim planie
Jarosław Lis
zarządzający Union Investment TFI
Przy dzisiejszych stopach procentowych stopa dywidendy ma dużo większe znaczenie do oceny spółek niż w czasach, kiedy stopy procentowe są wysokie. Niestety, inwestorzy często zapominają, iż ważnym czynnikiem, jaki powoduje zakup lub sprzedaż danej spółki, jest strumień spodziewanych wyników wypracowanych przez spółkę, który przepłynie w efekcie do inwestora — czyli dywidenda.
Dodatkowo jest wiele spó- łek, które nie wypłacają inwestorom dywidend mimo pokaźnych zysków, gdyż nie generują odpowiedniej gotówki do wypłaty środków. To jest przykład papierowych wyników. Oczywiście im wyższa stopa dywidendy, tym lepiej, ale jeszcze ważniejszym czynnikiem jest stała i jasna polityka dotycząca jej wypłaty.
Z punktu widzenia GPW, nie sądzę, aby czynnik dywidendy był przeważający. Charakterystyka giełd w pełni odpowiada koniunkturze giełdowej, więc trudno zaliczyć GPW do spółek dywidendowych. Zakup giełdy można porównać do zakupu indeksu WIG i zmiany jej kursu powinny w miarę blisko odwzorowywać zachowanie rynku.
Dywidendy mogą być wyższe
Marcin Materna
doradca inwestycyjny Millennium DM
W prospekcie emisyjnym GPW zapisano politykę dywidendową zakładającą wypłatę 30-50 proc. rocznego zysku, ale myślę, że podobnie jak w przypadku PZU te deklaracje pozostaną tylko na papierze. Wydaje się, że skarb państwa będzie wszędzie szukał dodatkowych źródeł wpływów do budżetu i nie będzie niespodzianką, jeśli giełda wypłaci dużo więcej, niż połowę zysku z 2010 r. Zwłaszcza że spokojnie może sobie na to pozwolić, nawet jeśli ma w planach zakup nowego systemu. Pamiętajmy, że GPW praktycznie nie jest zadłużona. Za atrakcyjną uznałbym stopę dywidendy w wysokości 4-5 proc.