Na światowe rynki bardzo szybko powrócił spokój po katastrofie samolotu. Inwestorzy uwierzyli, że rozbicie Airbusa nie było dziełem terrorystów. Nie zmienia to wprawdzie faktu, że odbudowa zaufania konsumentów potrwa nieco dłużej. Rynek wierzy jednak, że rozwiązanie konfliktu w Afganistanie jest coraz bliżej. Nastroje te doprowadzą do wzrostów na światowych giełdach akcji.
Także GPW może odreagować wczorajszy stres. Szanse na to byłyby dużo większe, ale kilka złych sygnałów napłynęło z rodzimych spółek. Agencja ratingowa Standard&Poor;’s obniżyła ocenę Netii i przymierza się do obniżenia ratingu Elektrimu. Szczególnie ta pierwsza informacja, sprowokowana planem wykupienia własnych oblogacji, wydaje się interesująca. S&P; zupełnie inaczej niż GPW ocenia zamiary telekomu i uważa, że środki na działalność operacyjną – przy powodzeniu wykupu obligacji – wystarczą Netii do I kwartału 2002.
Martwić może także sprzedaż akcji przez członków zarządu Agory. Jeśli do tego dodamy ostatnie obniżenie wyceny akcji wydawcy Gazety Wyborczej z 51 do 49 przez CS First Boston, szanse na spadki tego papieru rosną.
Jeśli kurs KGHM nie będzie nadal wzrastał po planach przesunięcia publicznej emisji i giełda uwierzy prasowym doniesieniom o gigantycznych odpisach aktywów przez TPSA, rodzime indeksy będą zachowywały się gorzej od europejskich.
Przemek Barankiewicz, [email protected]