GPW: na rynku brakuje chętnych do handlowania

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-08-05 12:36

Poranna część handlu upłynęła pod znakiem wyraźnych spadków, którym towarzyszyła symboliczna aktywność inwestorów. Obroty na akcjach spółek w notowaniach ciągłych sięgnęły zaledwie 20 mln. Aktualnie WIG 20 wyhamował spadki i stabilizuje się w okolicy 1060 punktów. Do większego zaangażowania na rynku zniechęca powrót do spadków na giełdach zachodnioeuropejskich oraz okres publikacji wyników kwartalnych. Największą uwagę graczy koncentruje Telekomunikacja Polska, która niespodziewanie poinformowała o zawiązaniu dodatkowych rezerw na 270 mln zł. Inwestorzy nie przyjęli pozytywnie tej informacji przeceniając papiery operatora o 3 proc. Spadki dotknęły większość blue chipów. M. in. również walory spółek, które opublikowały wyniki w ostatnim czasie. Rezultaty Orbisu, Agory wciąż odzwierciedlają stagnację w branżach, które są mocno narażone na skutki dekoniunktury gospodarczej. Stabilną sytuację fundamentalną zaprezentowały Kęty. Nadzieje na wzrosty należy na razie odłożyć na później. Po tak ciężkich stratach, najkorzystniejsza dla rynku byłaby konsolidacja tworząca bazę pod trwalsze odbicie. Tymczasem gwałtowne odbicie mogłoby zakończyć się bolesnym pogłębieniem minimów. Poziomem, gdzie powinna rozegrać się batalia o przyszłość powinny być właśnie dołki z września ubiegłego roku. Dla WIG 20 jest to 978 punktów. SG