Amerykańskie grizli zaatakowały wczoraj z ogromną siłą. Inwestujący za oceanem co chwile torpedowani byli coraz gorszymi danymi. Najpierw opublikowane przed sesją dane z rynku pracy pokazały, że liczba osób ubiegających się o zasiłek dla bezrobotnych wyraźnie wzrosła. Kolejny był raport ADP, według którego sektor prywatny zlikwidował 33 tys. miejsc pracy. Następnie sierpniowa sprzedaż detalistów pokazała, że Amerykanie, jak nigdy, oszczędzali na „szkolną wyprawkę” rezygnując z wielu luksusów. Oliwy do ognia dolał Alan Greenspand, były szef Fedu, który zaapelował do Kongresu, aby ten nadał większe kompetencje rządowi, który musi skutecznie walczyć z kryzysem fiansowym. – Nie używajcie Fedu jako magicznej skarbonki bez dna – powiedział Greenspan.
Inwestujący na azjatyckich parkietach zgodnie twierdzą, że tamtejszy rynek jest mocno wyprzedany i planowali większe zakupy. Ich decyzje wstrzymała katastrofalna sesja za oceanem. O godz. 7:00 na zielono świeci się jedynie indeks w Sri Lance(0,12 proc.) oraz koreański Kosdax(0,41 proc.). Średnia dla tamtego regionu, czyli S&P Asia 50, składająca się z największych spółek Hong Kongu, Korei, Tajwanu oraz Singapuru traci 2,1 proc. Nie widać siły, która mogła by jeszcze odmienić sytuację.
Umacniający się dolar, który o godz. 7:20 zbliża się do 1,42 za euro oraz słabnący popyt na ropę naftową znów sprowadził jej cenę ponieżej 110 USD. Huragan Ike jest jeszcze zbyt daleko, aby można określić ewenutalne zniszczenia. Dopiero kiedy dotrze do Wysp Bahama, prawdopodobnie w niedziele wieczorem, będzie można zprecyzować dalszy kierunek poruszania. Amerykanie właśnie przygotowują się na uderzenie Hanny, która przejdzie przez wschodnie wybrzeże. Narażone są Floryda, obie Karoliny, nawet Nowy Jork, gdzie spodziewany jest silny wiatr i obfite opady deszczu.
Mimo patowej sytuacji na rynkach jest szansa na wzrosty na GPW. Ostatnio dobrą passę mają szczególnie mWIG40 oraz sWIG80. Tylko w pięciu ostatnich sesjach niektóre zakwalifikowane do nich spółki cieszą się ponad 30 proc. wzrostami. Zaliczyć można do nich Vistulę, która ma szanse urosnąc dzisiaj o kolejne kilka proc. Do podwyższonej ceny emisji nowych akcji brakuje jej jeszcze 0,55 zł. Wśród średniaków króluje ostatnio Grajewo, które zyskało w omawianym okresie prawie 37 proc. Wczorajszy dzień okazał się dla spółki zupełnie neutralny. Akcje producenta materiałów dla meblarstwa ani nie zyskały, ani nie straciły. Wśród maluchów uwagę przyciąga InterCars, który w ciągu ostatnich pięciu sesji urósł o około 20 proc. Eksporterowi części samochodowych sprzyjać dzisiaj może słabnący złoty. Całkiem dobrze radzi sobie również Barlinek zyskując już ponad 11 proc. Podpisany przez niego w środę kontrakt na ponad 77 mln zł na sprzedaż biomasy zapewne przyciągnie jeszcze nowych inwestorów.
Ten tydzień miał przynieść kolejne zdobyte szczyty przez WIG20. Tymczasem
indeks zbliża się do 2,6 tys. pkt., a i ta bariera może okazać się niezbyt
mocna. Następna to dopiero 2525 pkt. Brak krajowych danych makro skazuje
inwestorów na uważną obserwację zagranicznych rynków. Wczorajsza sesja
udowodniła, że będzie tak i dzisiaj. Cieszy natomiast nadzwyczajna kondycja
maluchów i średniaków, które zupełnie „oderwane” są od kierunku WIG20.