Popołudniowa część sesji nie przynosi znaczących zmian w sytuacji na rynku. Indeksy zaliczają kosmetyczne zmiany przy dramatycznie niskiej aktywności handlujących. Brak handlu sprzyja powolnemu podciąganiu kursów. Wskaźniki na plusach trzymają Pekao i TPSA. Powoli dołącza się do nich Orlen, który zniwelował poranne minusy.
Wczoraj po sesji wyniki podał bank Pekao SA. Instytucja zarobiła w trzecim kwartale na czysto 272,5 mln zł. Prognozy mówiły o 250 mln zł zysku netto. Rezultaty są zgodne z oczekiwaniami, kurs zyskuje ponad 1 proc. odreagowując wczorajszą przecenę.
Z kolei PKN opublikował wyniki na poziomie oczekiwań. Zysk netto spółki wyniósł 164 mln zł (skonsolidowany 254,1 mln zł). Kurs zaliczeniu niewielkiego minusa przed południem odrabia straty. Prezes Orlenu spodziewa się przełożenia transakcji sprzedaży akcji Polkomtela przez polskich akcjonariuszy na drugą połowę przyszłego roku i zapowiada, że Orlen nawet sam złoży ofertę na rumuński Petrom. Rozsądek karze jednak z dystansem oceniać szanse PKN na samodzielne przejęcie tej spółki.
Najlepszą spółką podczas czwartkowego handlu była TPSA, która zaskoczyła znacznie lepszym zyskiem od spodziewanego. Dziś kurs teleoperatora zyskuje około 1 proc. Spółka obniżyła prognozę wzrostu przychodów skonsolidowanych na 2003 rok do 2-3 proc. Poprzednia prognoza zarządu mówiła o 3-5 proc. wzroście. Wydaje się, że po sprzedaży akcji przez MSP kurs TPSA ma spore szanse na zwyżkę w najbliższym czasie.
Akcje Impela zniwelował zyski z otwarcia. Firma zadebiutowała na giełdzie po 28 zł, co oznacza blisko 5 proc. wzrost w stosunku do kursu odniesienia. Pomimo zysku netto, strata na sprzedaży spółki wyniosła w III kw. 13,3 mln zł, a wynik uratowały dotacje z tytułu posiadania statusu zakładu pracy chronionej. Zyskują akcje Grajewa. Spółka zapowiedziała nowe inwestycje m.in. w Rosji na kwotę 60 mln EUR. Rośnie kurs CSS, który podtrzymał tegoroczne prognozy finansowe.
Podczas dzisiejszej sesji opublikowane zostanie znaczna liczba danych makro. Na sytuację na giełdach Eurolandu wpłynie wartość PKB po trzecim kwartale strefy euro. W popołudniowej części handlu na GPW pojawi się informacja o amerykańskiej inflacji w cenach producenta, dynamika sprzedaży detalicznej USA oraz dane o dynamice produkcji przemysłowej za oceanem. Jeśli chodzi o dane z krajowego podwórka - tuż przed końcem handlu poznamy aktualny poziom inflacji.
Wczorajsza sesja rozczarowała chyba wszystkich obserwatorów. Bardzo sprzyjające czynniki w postaci wzrostów na amerykańskich rynkach oraz znacznie lepsze od prognoz wyniki TPSA nie zmobilizowały kupujących. Wręcz przeciwnie, powtórzył się schemat z początku listopada czyli wysokie otwarcie zostało wykorzystane do wysypania papierów.
Pomimo wizualnej przewagi sprzedających na rynku utrzymuje się status quo. Indeks największych spółek wciąż znajduje się powyżej linii trendu wzrostowego letniej hossy. O powrocie do wzrostów można będzie myśleć po pokonaniu najważniejszego poziomu oporu czyli psychologicznego 1600 pkt.


