Sesja rozpoczyna się zdecydowanym spadkiem po fatalnym zamknięciu wczorajszych sesji na giełdach amerykańskich. Zgodnie z oczekiwaniami minusy na indeksach rynku, który jest pulsem światowej gospodarki mogą puścić w niepamięć udaną końcówkę z wczoraj na GPW. Obroty na początku handlu są znaczące, co tylko podkreśla złe wrażenie. Wsparcie na WIG 20 na poziomie 1760 ponownie jest w dużych opałach.
Największe spółki rozpoczynają fatalnie. Większość spółek traci w przedziale 2-3 proc. Mocno traci sektor bankowy (ponad 3 proc. Millennium) i spółki informatyczne. Sprzedawane są też papiery TPSA i KGHM. Wśród komponentów WIG 20 przed przeceną uchroniło się jedynie Świecie.
Na szerokim rynku uwagę graczy skupia Getin. Jego kurs spadł na otwarciu o 45 proc. w efekcie ustalenia prawa poboru nowej emisji. Kurs rozpoczął na poziomie 2 zł, jednak znalazło się wielu chętnych do kupna tych akcji. W efekcie wartość akcji błyskawicznie podniosła się o 50 gr.
Same negatywne doniesienia napływają w ostatnim czasie z rynku amerykańskiego. Wczoraj fatalnie zaprezentował się indeks szerokiego rynku S&P 500. Jego wartość spadła poniżej istotnego wsparcia na poziomie 1135 pkt.
Wczorajsza sesja przyniosła zatrzymanie wtorkowych spadków. Handel rozpoczął się poniżej wsparcia na indeksie WIG 20, który znajduje się na poziomie 1760 pkt. Skończyło się jednak tylko na strachu. Kupujący bez większych kłopotów zdołali obronić rynek przed wygenerowaniem pierwszych od dłuższego czasu sygnałów sprzedaży. Zwracają uwagę wręcz gigantyczne obroty i zainteresowanie spółkami określanymi jako upadłe anioły giełdy. Chodzi szczególnie o Stalexport, Elektrim oraz Mostostale: Zabrze i Export.
Obserwatorzy rynku zwracają uwagę, że takie zachowanie inwestorów jest charakterystyczne dla końcówki trendu wzrostowego na giełdzie. Wraz z sygnałami dystrybucji na największych spółkach należy co najmniej zwiększyć ostrożność i już z pewnością nie kupować drogich akcji. O niebezpiczeństwie będzie można zapomnieć kiedy WIG 20 powróci ponad ostatnie szczyty 1815 pkt.