GPW pobiła wszelkie rekordy

Tak dobrych wyników giełda nie miała nigdy. Dywidenda mogłaby wynieść nawet 3 zł na akcję, ale…

Bezkrólewie sprzyja. W roku, w którym warszawska giełda przez niemal 10 miesięcy nie miała urzędującego prezesa, wypracowała najwyższe w historii przychody, EBITDA i zysk netto. W 2017 r. z 352 mln zł przychodów giełda wycisnęła 212,2 mln zł EBITDA i 156,1 mln zł czystego zysku.

— Te wyniki udało się osiągnąć pomimo kosztów związanych z wdrożeniem dyrektywy MiFID II — zaznacza Jacek Fotek, wiceprezes Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

Koszty związane z wdrażaniem unijnej dyrektywy widać głównie w czwartym kwartale. Wtedy GPW wydała 8 z 11 mln zł z tym związanych. Osiągnęła 92,2 mln zł przychodów. To 13,7 proc. więcej niż kwartał wcześniej. EBITDA spadła jednak kwartał do kwartału o 9,4 proc., a zysk netto o 16,2 proc. To jednak konsekwencja nie tylko MiFID II, ale wzrostu płac. Licząc rok do roku, koszty osobowe wzrosły w czwartym kwartale o 17,7 proc., a kwartał do kwartału 13,8 proc.

Ile dostanie akcjonariusz

Na koniec 2017 r. instytucja miała 486,5 mln zł gotówki. Nawet po odliczeniu wartości wyemitowanych obligacji zostaje niemal ćwierć miliarda złotych. To szansa na odwrócenie negatywnej tendencji w wypłatach dywidend, jaką widać w ostatnich dwóch latach. Polityka dywidendowa GPW zakłada wypłaty powyżej 60 proc. zysku skorygowanego o udział w zyskach jednostek stowarzyszonych. Daje to od 2,09 zł do 3,48 zł na akcję. O tym, jaką część zysku zarząd będzie rekomendował do wypłaty akcjonariuszom, Jacek Fotek mówi jednak ezopowym językiem.

— Nie zakładamy odejścia od ambicji strategicznych, ale nie podjęliśmy decyzji — zaznacza wiceprezes GPW.

— GPW mogłaby wypłacić 3 zł dywidendy na akcję, ale zwykle jest niechętna płaceniu tak wysokich dywidend. Bardziej prawdopodobne jest więc, że zarząd będzie szukał wymówki, by tak wysokiej dywidendy nie płacić — komentuje Łukasz Jańczak, analityk Ipopemy Securities.

Takim pretekstem raczej nie będzie kwestia rozliczeń VAT przez TGE. Na koniec 2017 r. należności związane ze spłatą przez kontrahentów faktur korygujących spadły z 69,7 mln zł ogółem do 1,2 mln zł. Już w 2018 r. giełda otrzymała kolejną płatność, w wyniku której rezerwa spadła do pół miliona złotych. GPW wraz z Krajowym Depozytem Papierów Wartościowych (GPW ma w nim jedną trzecią udziałów) chcą za to przejąć budynek, w którym mają siedzibę. Oznacza to dokupienie 59,4 proc. udziałów w spółce, która nim zarządza. List intencyjny w tej sprawie został podpisany w połowie stycznia 2018 r.

— Ponieważ na razie tylko podpisaliśmy list intencyjny, nie będę dyskutował o kwotach — ucina Jacek Fotek.

— Nie wydaje mi się, by kupno tego budynku stwarzało problem dla wypłaty dywidendy — mówi Łukasz Jańczak.

60:40 nadal obowiązuje

Większość pieniędzy GPW pozyskuje z rynku finansowego, ale 40 proc. przychodów przypada na Towarową Giełdę Energii, zależną od GPW. Proporcje się nie zmieniły w porównaniu z poprzednim rokiem, pomimo podniesienia tzw. obliga giełdowego na rynku energii elektrycznej z 15 do 30 proc. oraz spadku średniej opłaty na rynku akcji z 2,22 pkt. bazowych w 2016 r. do 2,18 w 2017 r. W czwartym kwartale 2017 r. było to nawet 2,16 pkt. bazowego. To jednak nie tyle wynik zmian w cenniku, co zmiany struktury obrotu. Handel algorytmiczny na GPW stanowił 11,4 proc. obrotu akcjami. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / GPW pobiła wszelkie rekordy