Warszawska giełda rozpoczęła wtorkową sesję od niewielkich spadków indeksów. Dość szybko zaczęły się one jednak pogłębiać. Na nastroje w Warszawie największy wpływ mają utrzymujące się kolejną sesję zniżki na giełdach zagranicznych. Wtorkowe notowania na największych europejskich rynkach rozpoczęły się od spadków głównych indeksów.
Początek notowań na GPW przyniósł przecenę blue chipów. Spadły kursy TP SA, Pekao, KGHM i PKN Orlen. Spadku ceny akcji tego ostatniego nie wstrzymał ani wzrost kursu ropy na światowych giełdach, ani wiadomość o umowie z Nordeą w sprawie kupna przez nią w wezwaniu ponad 4,45 mln akcji LG Petro Banku należących do płockiego koncernu. Cenę akcji ustalono na 21 zł.
Wśród niewielu drożejących spółek znalazł się Optimus, którego akcje podczas wczorajszej sesji umiarkowanie staniały. Już po jej zakończeniu spółka poinformowała, że BRE Bank kupił jej akcje i zwiększył posiadany ich pakiet do ponad 19 proc. kapitału.
Drożeją akcje Sterprojektu, który poinformował w poniedziałek po sesji o podpisaniu kontraktu z TP SA na budowę centrum przetwarzania danych. Jego wartość wynosi ponad 16 mln EUR.
Drożeją akcje AMS, którego zarząd jak można było oczekiwać poparł wezwanie na akcje spółki ogłoszone przez Agorę. W wezwaniu mają być one skupowane po 44 zł. Po wzroście w pierwszych minutach sesji rynek wyceniał je tymczasem na 43,70 zł.
Nadal wyraźnie tanieją papiery Elektrimu. Po wczorajszej, ponad 9 proc. przecenie, w pierwszych minutach wtorkowych notowań akcje spółki spadały o kolejne 6 proc. Spekulacja akcjami Elektrimu będzie trwała prawdopodobnie do 7 października, kiedy sąd ma zdecydować o ewentualnym ogłoszeniu upadłości spółki.
MD