Ostatnia sesja ubiegłego tygodnia niewiele zmieniła w technicznym obrazie FW20. Należy jednak zwrócić uwagę, że jedynie silne zamknięcie pozwoliło wyciągnąć wykres na plus. Marcowy kontrakt zyskał 0,17% i notuje obecnie wartość 2326.0 pkt. LOP po sesji jest równa 133 796. Baza wynosi 1 pkt. Wykres w dalszym ciągu znajduje się w krótkoterminowej konsolidacji; opory dla ewentualnych wzrostów należy wyróżnić na pułapach 2348 pkt. i 2376 pkt. Wsparcia znajdują się na liniach 2311 pkt. i 2300 pkt. Blisko zera swoje sesje zakończyły indeksy zza Oceanem. Na zamknięciu DJIA spadł o 0,02%, Nasdaq stracił 0,43%, a S&P 500 spadł o 0,32%.
Wydaje się, że na rynku nie panuje obecnie najlepszy sentyment do inwestycji. Warto zwrócić bowiem uwagę, że w piątek Hiszpania podniosła planowany na 2012 rok poziom deficytu budżetowego do 6,8% PKB podczas gdy wcześniej hiszpański rząd szacował poziom 4,4%. W efekcie kraj ten złamał założenia budżetowego programu stabilizacyjnego zatwierdzonego przez Unię Europejską. Dodatkowo w sobotę agencja Moody’s zdecydowała się obniżyć wiarygodność kredytową Grecji z poziomu Ca do C. Jest to efekt prawdopodobnych strat inwestorów prywatnych w związku z porozumieniem o umorzeniu Atenom 107 miliardów EUR (strata na greckich obligacjach wyniesie 70%).
Dziś na losy handlu wpływ będą mieć dane makro ze Ameryki oraz z Europy. O 11.00 poznamy indeksy PMI dla usług w Niemczech, Wielkiej Brytanii oraz Strefie Euro. Później, bo o 12.00 na rynek napłynie odczyt sprzedaży detalicznej w Strefie Euro (-0,1% m/m). Przed zakończeniem sesji, bo o 17.00 rynek pozna jeszcze amerykański ISM dla usług (56 pkt.) oraz indeks aktywności biznesowej (59,3 pkt.). Biorąc pod uwagę poranne spadające wartości kontraktów na zachodnioeuropejskie i amerykańskie indeksy należy spodziewać się dziś negatywnego rozpoczęcia