Warszawską Giełdą coraz bardziej interesują się zagraniczni inwestorzy, także indywidualni. Trzeba zapewnić informację, która zachęci ich do inwestowania - to wnioski z dyskusji podczas Central&Eastern European Market Forum 2007.
Prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych Jarosław Dominiak powiedział podczas panelu, że Stowarzyszenie ma sygnały o coraz większej liczbie pytań o inwestycje w Warszawie ze strony inwestorów np. ze Skandynawii. "Wejście Polski do UE zwiększyło naszą wiarygodność" - podkreślił.
Johannes Koller z austriackiego IMB&TS Bank Austria Creditanstalt zwrócił uwagę, że o ile inwestorom instytucjonalnym wystarczają informacje w języku angielskim, to aby trafić do inwestorów indywidualnych, trzeba przygotowywać dane w ich rodzimych językach.
Wiceprezes Pioneer Pekao Investment Management Cezary Iwański dodał, że polskie regulacje dotyczące rynku kapitałowego są na dobrym poziomie, jednak minusem jest brak prywatyzacji i wchodzenia na giełdę dużych spółek prywatnych. Jego zdaniem, z przewagi popytu nad podażą mogą skorzystać zagraniczne spółki, które chcą być notowane w Warszawie.
Prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych Beata Stelmach podkreśliła, że o ile sytuacja gospodarcza Polski jest dla inwestorów zachęcająca, to zagraniczni inwestorzy nie rozumieją wpływu Skarbu Państwa na decyzje kadrowe w spółkach, gdzie udział państwa nie jest większościowy. "Nie chodzi o osoby, chodzi o stabilność strategii spółek" - dodała.
Wskazała też, że polskie prawo, nawet to, które pochodzi z przenoszenia do polskich przepisów regulacji unijnych, jest bardziej rygorystyczne, niż wymaga tego UE.
Prezes giełdy Ludwik Sobolewski podkreślił, że "nie jest wykorzystywana metoda inteligentnego rozwijania prawa europejskiego, by rozwijać prawo polskie". Uznał, że aby tworzyć otoczenie przyjazne dla inwestorów, potrzebne jest pragmatyczne stanowisko.
Podczas wcześniejszej dyskusji o Warszawie jako centrum finansowym regionu, prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że stolica ma szanse, by stać się nowoczesnym centrum finansowym, ale musi zwrócić się ku przyszłości.
Dodała, że chodzi m.in. o to, by przebywanie w Warszawie było atrakcyjne oraz o to, by umożliwić finansistom łatwy dojazd z lotniska i łatwe poruszanie się po mieście. Konieczne jest też centrum kongresowe.
Sobolewski dodał, że chciałby w Warszawie umieścić duży telebim, na którym będą prezentowane notowania giełdowych spółek. Również to ma zwiększać zainteresowanie rynkiem kapitałowym.
(PAP)