GPW: przecena akcji Elektrimu ciągnie cały rynek w dół

Marek Druś
opublikowano: 2001-12-06 14:02

Popyt na GPW osłabł wyraźnie, w czym znaczny udział ma przecena papierów Elektrimu i PKN Orlen. Inwestorzy postanowili nie czekać i realizują zyski na akcjach, które ostatnio wyraźnie zdrożały. Kluczowym momentem dla rynku było nadejście informacji o obniżeniu ratingu kredytowego dla Elektrimu i jego spółki zależnej Elektrim NV przez agencję Standard & Poor’s. Powodem takiej decyzji, zapowiadanej w listopadzie, są rosnące obawy dotyczące zdolności Elektrimu refinansowania jego długu. Chodzi przede wszystkim o wykupienie przez holding do 15 grudnia jego obligacji zamiennych, których wartość wynosi 440 mln zł. Zdaniem analityków S&P;, pogorszenie oceny spółki wiąże się także ze słabnącą pozycją Elektrimu na rynkach telekomunikacyjnym, kablowym i energetycznym.

Informacja o Elektrimie oraz neutralny przebieg sesji na giełdach europejskich osłabiły popyt na warszawskim parkiecie. Po dość wyraźnym wzroście w pierwszej części notowań, spadła cena udziałów PKN Orlen. Jej kurs utrzymuje się w pobliżu ostatniego zamknięcia.

Spośród pozostałych blue chipów, nadal utrzymuje się znaczny popyt na akcje TP SA, dzięki czemu prawdopodobnie rynek utrzymuje się „na plusie”. Umiarkowanie zwyżkują papiery KGHM.

Najlepiej prezentuje się branża IT. Udziały niemal wszystkich spółek notują wzrosty. Najwyraźniejsze tzw. wielkiej piątki, w tym Softbanku, który jako jeden z niewielu w branży zakończył wczorajsze notowania spadkiem. Poprawie wyceny udziałów spółki służy zapewne wiadomość o podpisaniu przez nią kontraktu z Pocztą Polską na dostawę rozwiązań informatycznych, którego wartość wynosi 3,8 mln zł.

Zdecydowanie rośnie kurs Mostostalu Płock, kupno papierów którego zalecali w niedawno wydanej rekomendacji analitycy DM BOŚ.

Po zdecydowanym, kilkunastoprocentowym wzroście ceny podczas wczorajszych notowań, papiery Stalexporu są dzisiaj wyprzedawane. Udziały spółki stały się na ostatnich sesjach ulubionymi akcjami giełdowych spekulantów.

MD