Inwestorzy w Warszawie wzięli przykład z giełd zachodnioeuropejskich, gdzie indeksy notują niewielkie wzrosty. WIG20 podszedł do poziomu 1700 pkt, ale do przekonującego przebicia nie doszło z racji niewielkiego zaangażowania graczy na rynku.
Zgodnie z oczekiwaniami, wczorajsza obrona piątkowego dołka wywołuje dziś niewielki wzrost. Na korzyść posiadaczy akcji oddziałują giełdy w Eurolandzie. Tam inwestorzy nie przejęli się dość sporymi spadkami indeksów za oceanem.
Po wznowieniu handlu po nieco dłuższym weekendzie Dow Jones stracił 0,6 proc. a technologiczny Nasdaq Composite obniżył wartość o 2,15 proc. Ponieważ jednak spadki na Wall Street były spodziewane, więc inwestorzy z kilkugodzinnym wyprzedzeniem uwzględnili je w cenach we wtorek.
Dziś na otwarciu indeksy nieco odbiły, a że dobra atmosfera utrzymała się do otwarcia notowań w Warszawie, to i nasze indeksy zyskują. Obroty są jednak znów małe, w pierwszej godzinie handlu wartość handlu wyraża się kwotą 48 mln zł. W odróżnieniu jednak od wczorajszej sesji, dziś większość obrotu wypracowują największe spółki.
Dużym powodzeniem cieszy się PKN Orlen. Inwestorów nie zraża fakt powołania komisji śledczej. Kurs rośnie o prawie 1,5 proc. W bardzo podobnym tempie drożeją też TP, KGHM i Pekao. Gorzej zaś wiedzie się mniejszym komponentom WIG20, które były mocne wczoraj. PGF i Netia nieznacznie tracą, ale przy znikomych obrotach.
Na szerokim rynku wczorajszy wzrost kontynuuje Ster-Projekt, który cieszy się pochlebną rekomendacją CA IB, na wzrost kursu z pewnością pozytywnie oddziałują informacje o rozmowach w sprawie fuzji z Emaxem. Straty w wtorku odrabia Boryszew, który podwyższył prognozę tegorocznych wyników finansowych. Na czysto grupa zamierza zarobić 70,5 mln zł. Wcześniej sochaczewska spółka prognozowała, że zysk netto wyniesie 54,5 mln zł. AS