Dzisiejsza sesja powinna rozpocząć się od wzrostu indeksów, które będą odbijać po piątkowej przecenie. Na dzisiejszej sesji poznamy faktyczny stan rynku, który na poprzedniej sesji był zagmatwany przez termin wygaśnięcia marcowych serii instrumentów pochodnych. W piątek indeksy przełamały linie trendu wzrostowego.
Ostatnie sesje na warszawskiej giełdzie były bardzo nieudane dla posiadaczy akcji. Po długim okresie dyskontowania ożywienia gospodarczego, czego efektem były nowe maksima indeksów, w tym historyczne szczyty WIG i MIDWIG, inwestorzy zaczęli dostrzegać poważne czynniki ryzyka zagrażające dotychczasowemu trendowi. Zamachy terrorystyczne w Hiszpanii przerwały sielankę na światowych rynkach akcji. Na giełdach amerykańskich indeks S&P500; pokonał wsparcie w strefie 1125 pkt rozpoczynając dużą korektę spadkową. Piątkowa sesja doprowadziła do analogicznej sytuacji na polskim
rynku. Indeksy pokonały swoje dotychczasowe bariery popytowe. Dla WIG 20 znajdowała się ona w strefie 1720 pkt. Spadek poniżej tego poziomu powinien przynieść kontynuację przeceny przynajmniej do 1660 pkt. Tragedia Hiszpanii sprawiła, że są ogromne obawy, że Polska będzie następnym celem terrorystów. To nie wszystko. Bardzo groźny jest czynnik polityczny. Obecnie rządząca partia lewicowa dogorywa, a przyszłość wcale nie jest jaśniejsza. Realny staje się scenariusz dojścia do władzy partii Leppera, co nieuchronnie doprowadziłoby do katastrofy kraj i giełda zaczyna się coraz bardziej bać tej ewentualności. Analitycy wskazują, że te wszystkie czynniki mogą być tzw. ścianą strachu dla indeksów, które będą się po niej wspinały. Tylko że koniec takiej zwyżki będzie bardzo bolesny.