Dzisiejsza sesja powinna rozpocząć się od wzrostów dzięki udanemu powrotowi inwestorów na giełdy amerykańskie po długim weekendzie. Również przebieg wczorajszej sesji, pomimo znaczących wahań, nie dał powodów do realizacji zysków. Popyt doprowadził do zamknięcia na satysfakcjonujących dla siebie poziomach. Dalsza część sesji to właściwie ruletka. Na rozgrzanym rynku może dojść zarówno do realizacji zysków, jak i kolejnej euforii. Wczorajsza sesja na warszawskiej giełdzie przyniosła gwałtowne wahania indeksów. Na przemian dochodziło do realizacji zysków, a następnie odrabiania strat. Obserwatorzy rynku wskazują, że takie rozchwianie nastrojów zwiastuje bliskość szczytu. Sygnał ostrzegawczy wygenerowały również kontrakty gdzie nastroje ocierają się o euforię. Dodatnia baza przekracza 20 pkt. Nie ma wątpliwości, że ostra korekta jest kwestią czasu. Pytanie, które zadają sobie wszyscy brzmi: z jakiego poziomu się rozpocznie. Rynek sterowany przez fundusze pokazał, że może rosnąć według powiedzenie "sky is the limit". Na dłuższą metę będzie to miało niekorzystne skutki. Póki co wszystko sprzyja posiadaczom akcji. Powrót graczy na amerykańskie rynki był okazały. S&P500 zdołał przekroczyć poziom 1010 pkt, z którym zmagał się od kilku miesięcy. Wyjście górą z konsolidacji dało sygnał kupna. Wśród spółek na których może się dziś skoncentrować zainteresowanie graczy to m.in. Millenium, Elektrim oraz Moststal export. Bank powinien nadal celebrować udział w finansowaniu projektów w Iraku. Trwają spekulacje na Elektrimie po ofercie Deutsche Telekom na kupno PTC. Według informacji prasowych budowlana spółka prezesa Skipietrowa negocjuje sprzedaż działek na Polach Mokotowskich. SG