GPW: sesję zdominowały telekomy i sektor finansowy

opublikowano: 2001-07-31 16:22

Przebieg wtorkowej sesji ustaliły na otwarciu czołowe telekomy – TP SA i Elektrim. Już od otwarcia spółki zaczęły spadać, co pociągnęło w dół indeksy warszawskiego parkietu, który mimo systematycznej poprawy sytuacji, nie zdążył do końca dnia odrobić całkowicie strat. Przyczyną spadków były obawy o najbliższą przyszłość warszawskich blue chipów. Obawy dotyczą zwłaszcza dalszych posunięć ich francuskich akcjonariuszy: France Telekom i Vivendi.

Wtorkowa sesja pokazała, iż narastają obawy rynku o przyszłość giełdowych telekomów. Najcięższa spółka warszawskiego parkietu, TP SA straciła ponad 2 proc. Przyczyną spadków były malejące szanse na szybkie kupno 10 proc. akcji operatora przez konsorcjum France Telecom i Kulczyk, a już na pewno nie za ustaloną z MSP cenę 40 zł. Optymizmu nie przyniosła również wtorkowa publikacja wyników spółki, której zysk w II kwartale był najgorszy od początku minionego roku.

Potwierdziły się też doniesienia o przedłużających się rozmowach Elektrimu z Vivendi. ET miał zapłacić spółce 80 mln euro do 31 lipca i 409 mln euro do 10 grudnia, a środki na ten cel mieli dostarczyć Francuzi. Strony nie dotrzymały terminu 30 lipca, a we wtorkowym komunikacie Elektrim poinformował jedynie, że rozmowy się przedłużą, mimo dążenia stron do jak najszybszego zamknięcia negocjacji. Ta informacja wywołała natychmiastowy spadek akcji Elektrimu, który początkowo tracił ok. 5 proc., jednak później systematycznie wzrastał i zakończył dzień na zerze.

Nie wiedzie się również trzeciej spółce sektora, Netii, która spadła ok.10 proc. Wyprzedaż papierów spółki wynika z obaw inwestorów o dalsze finansowanie jej działalności i niejasnych perspektyw. Dodatkowo Moody's poinformował, że może obniżyć rating kredytowy dla spółki (B2). Spółka potrzebuje na przetrwanie około 350 mln, a jej główny akcjonariusz, szwedzka Telia raczej tych środków nie dostarczy.

Poza sektorem telekomunikacyjnym dużym popytem cieszyły się akcje EFL w związku z umową pomiędzy Leszkiem Czarneckim i Credit Agricole w sprawie kupna akcji. Transakcja zostanie przeprowadzona w drodze ogłoszenia wezwania na 100 proc. akcji, dzięki czemu mniejszościowi akcjonariusze również będą mogli sprzedać akcje.

Bardzo duże zainteresowanie towarzyszyło akcjom BRE Banku, który we wtorek został mocno przeceniony po ostatnich wzrostach. Akcje banku kupowali ostatnio członkowie zarządu, co zachęciło też drobnych inwestorów. Do tej pory inwestorzy obawiali się kupować papiery BRE, uważając, że prowadzi on bardzo niepewną pod względem dochodów działalność inwestycyjną, nie rekompensując jej stabilnymi zyskami z działalności detalicznej. Teraz jasno określone plany rozwoju na tym rynku zachęciły przynajmniej tych, którzy w papiery BRE chcą inwestować długoterminowo.

Nieznaczną stratę zanotował PKN Orlen, po tym jak WZA Nafty Polskiej, zaakceptowało strategię sprzedaży pakietu 17,58 proc. akcji koncernu naftowego partnerowi strategicznemu. Zakupem pakietu akcji PKN Orlen zainteresowane są węgierski koncern MOL i austriacki OMV.

Paweł Kubisiak

[email protected]

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface