Początek sesji przyniósł niewielkie spadki. Ale sytuacja jest spokojna o czym świadczą niewielkie obroty na początku handlu. W dalszej części sesji inwestorzy będą oczekiwać na reakcję giełd zachodnioeuropejskich na posiedzenie ECB, gdzie nie wyklucza się nawet obniżenia stóp procentowych. Przed końcem sesji poznamy amerykańskie dane makro z rynku pracy, które będą preludium do jutrzejszego raportu z tego rynku, który będzie miał bardzo duże znaczenie dla sytuacji na rynkach.
Wśród największych spółek w pierwszych minutach przeważa niewielka aktywność. Spokojnie jest na walorach TPSA, PKN i KGHM. DI BRE podwyższył rekomendację dla miedziowych akcji. TPSA podzieli się zawrotną dywidendą 0,12 zł na akcję. Wczoraj podaż pognębiła kurs TPSA po plotkach, że Kompania Węglowa wkrótce sprzeda posiadany pakiet akcji telekomu. Nadal mocny jest Budimex po ostatnich kontraktach. Na minusie startowała Agora, która walczy o zmianę trendu. Kurs nadal jest niedaleko sześcioletnich minimów.
Na szerokim rynku Wólczanka poszła mocno do góry po spekulacjach prasowych, że PZU skupuje jej papiery. Na starcie dobrze prezentuje się Apator, który finalizuje przejęcie Pafala. Po audycie Apator zwiększył zysk za 2003 rok. W pierwszym kwartale dobrze szła sprzedaż spółki, która ma podwyższyć prognozę finansowe. Wzrosty kontynuuje Amica, która zapowiada dobre wyniki. Gwałtowne zmiany kursu trwają na akcjach Elektromontażu Północ, któremu wierzyciele dali szansę zgadzając się na układ.
Wczorajsza sesja znacznie pogorszyła obraz rynku. Indeks WIG 20 ponownie zszedł poniżej linii trendu wzrostowego (1770 pkt). Obawy, że zwyżki z poprzednich dni to jedynie podciągnięcie rynku, aby można było sprzedać akcje po wyższych cenach, znalazły potwierdzenie w przebiegu wczorajszej sesji. Indeksy zanotowały spadki, chociaż naprawdę nerwowo było jedynie na początku handlu. Później panowała stabilizacja, ale rynek nie miał sił do odrabiania strat. Wygląda na to, że za zniżką stali inwestorzy zagraniczni. Rynki naszego regionu zachowywały się wczoraj słabo. Na GPW dodatkowo może
oddziaływać niepewność polityczna i kolejne doniesienia o topniejących szansach Marka Belki na tekę premiera. Zwraca uwagę pesymizm na rynku terminowym. Dodatnia baza między kontraktami, a indeksem została całkowicie zniwelowana. Ostatnio zachowanie futures było dobrym prognostykiem na przyszłość. Jeśli przewidywania graczy ponownie się sprawdzą to w najbliższym czasie należy oczekiwać spadków. Chyba że ogromny poziom pesymizmu będzie katalizatorem zwyżek. Póki co jesteśmy w konsolidacji między kluczowymi poziomami 1725 pkt i 1820 pkt.