GPW: SPÓŁKI SPOŻYWCZE NADAL TKWIĄ W DOŁKU

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2000-11-09 00:00

GPW: SPÓŁKI SPOŻYWCZE NADAL TKWIĄ W DOŁKU

Zapowiedzi przedstawicieli giełdowych spółek spożywczych o tym, że 2000 rok będzie przełomowy dla wielu z nich, weryfikują wyniki, jakie uzyskały one w pierwszych trzech kwartałach roku. Poza nielicznymi wyjątkami, większość spółek związanych z sektorem spożywczym zwiększa stratę, albo wyraźnie zmniejsza osiągane do tej pory zyski.

Na trzy miesiące przed końcem 2000 roku tylko pięciu przedstawicieli tej branży zanotowało wyższy zysk netto w porównaniu z analogicznym okresem 1999 roku. Za to aż 8 spółek po trzech kwartałach tego roku znajduje się na minusie i tyle samo firm znacząco zmniejszyło swoje zyski.

Mięsne kłopoty

Spośród giełdowych przedstawicieli branży spożywczej najgorzej wypadają spółki mięsne. O ile całkiem nieźle prezentują się pod względem sprzedaży, to znacznie gorzej jest w przypadku czerpania z tego zysków.

— Obawiam się, że przyszły rok również nie przyniesie przełomu dla przetwórców mięsnych. Na odbudowanie mięsnego rynku trzeba będzie poczekać nieco dłużej. Przypuszczam, że na Zachodzie raczej nie mamy czego szukać z naszymi wyrobami. Pozostaje więc tylko rynek wschodni. Jednak kiedy ponownie otworzy się on na polskie produkty, nie wiadomo — przyznaje Małgorzata Wąsowska-Chęć, analityk PBK AM.

Kłopoty wydają się specjalnością dużych holdingów mięsnych. Animex po trzech kwartałach tego roku stracił netto 29,5 mln zł, a Sokołów — 12,4 mln zł. Jednak wyniki Sokołowa mogą być nieco mylące, gdyż dopiero w trakcie III kwartału dokonywało się połączenie z Farm Foodem, Jarosławiem oraz Mięstarem.

— Tak naprawdę pierwsze pełne wyniki po fuzji Sokołów pokaże dopiero w IV kwartale 2000 roku. Sądząc po działaniach prowadzonych w całej grupie, wyniki za ostatni kwartał Sokołowa powinny być miłym zaskoczeniem dla inwestorów. Dużo gorzej może wyglądać przyszłość Animexu. Warszawski holding potrzebuje natychmiastowego zastrzyku całkiem sporych pieniędzy oraz silnego zarządzania — twierdzi Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao SA.

Holdingi w opałach

Niepokój budzi sytuacja giełdowych holdingów spożywczych. W dalszym ciągu z kryzysu nie może otrząsnąć się Rolimpex. Prowadzony w spółce proces deinwestycyjny i restrukturyzacja na razie nie są w stanie zapewnić Rolimpexowi zysków. Również Agros zaczyna mieć poważne problemy z zyskami. Jednak analitycy uspokajają, że już w przyszłym roku dzięki restrukturyzacji holding wyjdzie na prostą.

Skomplikowała się również sytuacja w dużych browarach.

— Zarówno Okocim, jak i Żywiec mają spore problemy. Kłopoty Żywca sprowadzają się do problemów, jakie mają browary należące do grupy. Natomiast Okocim nie najlepiej wypada na polu dystrybucji i współpracy z hurtownikami — zaznacza Bogna Sikorska.

Cukierki na osłodę

Wyniki spółek cukierniczych dowodzą, że restrukturyzacja może przynosić efekty. Zdecydowanym liderem wśród giełdowej trójki zajmującej się produkcją słodyczy jest Mieszko. Dynamika sprzedaży w pierwszych trzech kwartałach tego roku wyniosła 150 proc. w stosunku do podobnego okresu 1999 roku. Imponująco wygląda dynamika zysku netto — 1600 proc.

— Mieszko zarówno na polu sprzedaży, jak też osiąganych zysków radzi sobie bardzo dobrze. Rynek powoli przywyka do tych wyników i obecnie trudno już mówić o zaskoczeniu — mówi Bogna Sikorska.

Spółka z Raciborza jest w trakcie tworzenia grupy kapitałowej, w skład której miałyby wchodzić nie tylko zakłady o profilu cukierniczym, ale również innym, związanym z branżą spożywczą. Tylko w tym roku Mieszko przejął warszawskiego Waltera oraz Raciborzankę.

Po słabym II kwartale, w kolejnym wreszcie przebudziła się Jutrzenka. Był to dla niej dobry kwartał zwłaszcza pod względem sprzedaży. W III kwartale jej przychody wyniosły 43 mln zł, a w poprzednim nie przekroczyły nawet 30 mln zł.