W środę rano wiele wskazywało na to, że WIG20 spadnie piątą sesję z rzędu. Giełda zrobiła jednak właścicielom akcji pozytywnego psikusa. W pierwszej godzinie handlu indeks blue chipów obniżył się do 1480 pkt. Optymistom to się nie spodobało i rozpoczęli oni skup akcji. Po południu na parkiecie nastąpiło gwałtowne ożywienie.
Agresywne byki wyciągnęły nasz indeks w zielone rejony, a GPW błyskawicznie
wyrosła na lidera wzrostów na Starym Kontynencie. Giełdę wspierała sytuacja na
krajowym rynku walutowym. Złoty znów się umocnił. I to znacząco. Główne światowe
waluty potaniały o około 1,4 – 1,7 proc. To sugeruje, że wraca
zagranica.
Dobre nastroje odrobinę zburzyła publikacja amerykańskiego raportu dotyczącego redukcji miejsc pracy. W marcu w sektorze prywatnym zwolniono ponad 740 tys. pracowników. Prognozy były dużo niższe. Na te szacunki negatywnie zareagowały też kontrakty na amerykańskie indeksy. Ostatecznie WIG20 zakończył pierwszy dzień nowego kwartału z wynikiem plus 0,79 proc.
Liderem wzrostu okazał się koncern PKN Orlen. Inwestorów zwabiła informacja o podwyższeniu (o 16 proc.) ceny docelowej przez analityków z Goldman Sachs. Według wspomnianych ekspertów akcje płockiego giganta mają wartość 26 zł. Pozostałe spółki wchodzące w skład subindeksu WIG-paliwa radziły sobie znacznie gorzej. Być może ma to związek z przeceną na rynku surowcowym. Przed publikacją zapasów paliw w USA cena baryłki czarnego złota spadła do 48 USD.
Mocno drożały akcje TP. Inwestorów ucieszyła zapewne podtrzymana rekomendacja „trzymaj” przez analityków Erste Group, którzy wyznaczyli cenę docelową dla papierów na 21,6 zł. O ponad 4,5 proc. skoczył kurs Agory. Od połowu marca na papierach medialnego koncernu można było zarobić ponad 26 proc. Nie przeszkodziła informacja o sprzedaży akcji przez nowojorski fundusz Artio International Equity Fund (wcześniej Julius Baer International Equity Fund). WIG20 wspierał KGHM. Inwestorów nie odstraszyła zniżkująca cena czerwonego kruszcu, ani decyzja władz lubińskiego koncernu. Dzięki lepszym od prognoz wynikom I kwartału zarząd KGHM zapowiedział podwyżkę wynagrodzeń dla pracowników.
Po drugiej stronie rynku znalazła się Vistula. Zarządowi grupy udało się co prawda przełożyć spłatę 250 mln zł kredytu od Fortis Banku o dwa miesiące. Nienajlepsze wieści napłynęły jednak we wtorek ze spółki zależnej - Galerii Centrum. Zgłosiła ona do sądu wniosek o ogłoszenie upadłości.