W południe czwartkowej sesji na GPW akcje Stalexportu tracą na wartości 6,5 proc. w reakcji na zablokowanie emisji akcji dla Autostrade.
Wczoraj późnym popołudniem Pb.pl jako pierwszy poinformował o tym, że włoski inwestor strategiczny Autostrade na razie nie przejmie kontroli nad Stalexportem za sprawą NFOŚiGW.
Podczas wczorajszej sesji inwestorzy giełdowi nie mieli okazji zareagować na informację, że Fundusz wstrzymał się od głosu podczas głosowania nad podwyższeniem kapitału Stalexportu poprzez emisję nowych akcji po 2 zł skierowanych do Autostrade.
Przedstawiciel polskiego akcjonariusza jako powód podał brak raportu rewidenta ds. szczególnych, który został wybrany do zbadania sytuacji Stalexportu. Jednocześnie zadeklarował, że Fundusz nie zamierza blokować dokapitalizowania spółki.
Przejęcie pełnej kontroli przez Włochów nad Stalexportem odwlecze się w czasie. Potrzebne będzie kolejne WZA, którego termin wyznaczono na 14 lutego. Raport rewidenta ma powstać do tego czasu. Wiadomo też, że Włosi są gotowi zapłacić za każdą nową akcję więcej, bo 2,24 zł. ASZwięcej o wczorajszym WZA Stalexportu: Fundusz zablokował emisję