GPW stoi handlem i odzieżą

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2008-03-07 00:00

Zaskoczenia nie było. Najbardziej poprawiły się spółki korzystające ze wzrostu popytu konsumpcyjnego

Miniony rok sprzyjał poprawie wyników prawie we wszystkich giełdowych sektorach. Wyższe przychody wypracowało 18 branż na 20 (bez banków), które klasyfikuje Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Biorąc pod uwagę zysk netto, bilans wynosi 19 do 1 na korzyść poprawiających wyniki.

Zysk netto najszybciej rósł w usługach (w skład tej branży wchodzi m.in. Stal- export). To głównie skutek niskiej bazy (ponad połowa firm z tego sektora miała w 2006 r. stratę). Dlatego uznaliśmy, że liderem rankingu „PB” powinna być branża lekka (według klasyfikacji, jaką prowadzi GPW), choć na pierwszy rzut oka w 2007 r. jej zyski stopniały o 109 proc. Klasyfikacja jednak może mylić, bo giełda zalicza jeszcze do branży lekkiej Skotan. Tymczasem ta spółka specjalizuje się już w biopaliwach, które z branżą lekką nie mają wiele wspólnego.

Wyniki Skotanu wyraźnie zniekształcają obraz branży. Po ich odjęciu dynamika sektora wychodzi mocno na plus. Wynik 216,8 proc. daje jej zdecydowanie pierwsze miejsce. Największa w tym zasługa Vistuli & Wólczanki. Połączone w 2006 r. spółki przepracowały pierwszy pełny rok pod wspólnym szyldem. Dziś wyraźnie widać, że fuzja polskich potentatów mody męskiej przynosi wymierne rezultaty. Właśnie Vistula & Wólczanka osiągnęła w tej branży najwyższe zyski, które przekraczały 50 mln zł, z dynamiką 213 proc.

W imponującym tempie — dzięki coraz lepszej koniunkturze w branży — rosły zyski spółek chemicznych. W sektorze wyróżniali się potentaci: Synthos, Police oraz Puławy. Takich wyników chemicznych gigantów rok temu nikt się nie spodziewał. Tym bardziej że drożał główny surowiec (gaz), a Police wychodziły na prostą po dużych stratach. Najwięcej w branży chemicznej zainkasował Synthos — na czysto prawie 491 mln zł.

Trzycyfrowe tempo wzrostu zysków odnotowano także w branżach finansowej, elektromaszynowej oraz energetycznej. Każdy z tych sektorów miał swojego lidera, który wyraźnie ciągnął w górę średnią dla całej branży. Wśród instytucji finansowych wyjątkowo dobrze koniunkturę na rynku finansowym wykorzystywał DM IDMSA. Pierwszy giełdowy broker popisał się wynikiem netto i ogromną dynamiką wzrostu. Blisko 5-krotnie lepszy wynik mówi sam za siebie. Wśród giełdowych przedstawicieli przemysłu elektromaszynowego brylował Kopex z dynamiką ponad 660 proc. W sektorze energetycznym najszybciej rosły zyski spółki PEP (6278,81 proc.), ale to akurat efekt niskiej bazy.

Najgorzej w ubiegłym roku wypadł sektor klasyfikowany przez GPW jako „inne”. Giełda zalicza do niego m.in. Groclin i Hygienikę, których wyniki mają duży wpływ na to, jak wygląda ta branża. Pierwsza spółka, specjalizująca się w produkcji poszyć foteli samochodowych, kolejny rok zanotowała spadek zysków. Druga natomiast, znana z produkcji środków higieny osobistej, nadal nie może uwolnić się od strat.

Pod względem przychodów także najlepszy jest sektor lekki. Ale bez retuszu. Gdy znów pominiemy Skotan, klasyfikacja mocno się zmienia. Sektor lekki spada aż o 9 miejsc. Po korekcie na pierwsze miejsce wychodzą giełdowi przedstawiciele handlu detalicznego. Zwycięstwo jak najbardziej zasłużone, bo wszystkie spółki zaliczane do tego sektora wykorzystały rosnący popyt i zanotowały istotny wzrost przychodów. Największą dynamikę osiągnęła stale rosnąca w siłę Emperia, grupa prowadząca sprzedaż artykułów spożywczych i kosmetyczno-chemicznych, oraz Oponeo, debiutant handlujący oponami przez internet. Stagnację przychodów, tradycyjnie już, przeżywa branża telekomunikacyjna. To wynik spadku przychodów ze świadczenia tradycyjnych usług, jakie zanotowały Telekomunikcja Polska oraz Netia.

Inwestycje i konsumpcja ustawią wyniki spółek

W tym roku koniunktura powinna sprzyjać branży budowlanej i handlowej — twierdzą analitycy. Nie tylko.

Marek Świętoń

analityk Ipopemy

Z naszych prognoz wynika, że w 2008 roku największą dynamikę wzrostu zysku na akcje powinna osiągnąć branża budowlana. Spółki wchodzą w ten rok z lepszym portfelem zleceń. Mamy niskie ryzyko wystąpienia nieprzewidywalnych zjawisk (silnych wzrost cen materiałów, szybko rosnące płace). Powinny być widoczne efekty akwizycji. Z naszych wyliczeń wynika, że średnioroczna dynamika zysku na akcje w branży budowlanej może wynieść około 40 proc. Na kolejnych miejscach widzimy informatykę i handel. Zakładamy dynamikę 25-30 proc.

Najniższą dynamikę zysków wykażą spółki z WIG20. Trudno o wzrosty będzie spółkom paliwowym, jednak takie prognozy są już w cenach akcji. Niezbyt duży wzrost zysku na akcje mogą osiągnąć banki (10-15 proc.). Nasze szacunki zostały sporządzone na podstawie założenia wzrostu PKB o blisko 5,5 proc. Nie brały pod uwagę możliwości wielkiej recesji na świecie.

Maciej Bobrowski

analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego

Sytuacja na rynku akcji powinna się uspokoić. Po silnej przecenie z początku roku indeksy są na dość niskim poziomie, biorąc pod uwagę prognozowany przez nas P/E na rok 2008. Z drugiej strony, dobre perspektywy polskiej gospodarki nie wystarczą do trwałej poprawy koniunktury na rynku akcji. Dla inwestorów bardzo ważne będzie również to, co się dzieje w Ameryce, a tam jest wiele niewiadomych.

Naszym zdaniem, w perspektywie kilku kwartałów liderami rynku powinny być spółki IT oraz budowlane. Spodziewamy się rozstrzygnięć pierwszych dużych projektów informatycznych dla administracji. W kolejnych latach wydatki na informatyzację państwa powinny rosnąć, co istotnie wpłynie na wyniki całego sektora.

Zwracamy także uwagę na spółki budowlane. Okres dynamicznych wzrostów, w wielu przypadkach niepopartych fundamentami, już za nami. Widzimy jednak potencjał dużych firm, które powinny wykorzystać inwestycje na rozbudowę dróg, ochronę środowiska czy budownictwo mieszkaniowe. Radzimy unikać spółek z sektora chemicznego, które często były liderami wzrostów. W kolejnych kwartałach zagrożeniem dla nich mogą być podwyżki cen gazu. Radzimy też unikać deweloperów. Warunki rynkowe pogarszają się, konkurencja rośnie, marże spadają.

Wojciech Szymon Kowalski

analityk Biura Analiz i Koniunktur WS Kowalski

Duże szanse na dalszy dynamiczny wzrost ma branża handlowa. Cieszy styczniowy wzrost sprzedaży detalicznej prawie o 21 proc. Istotny dla dalszego rozwoju branż chemicznej, budowlanej, czy elektromaszynowej będzie wzrost inwestycji. Od sześciu kwartałów nakłady na inwestycje rosną w tempie dwucyfrowym. To jest do utrzymania.

Maciej Zbiejcik