GPW: sygnały z USA poprawiły nastroje
Pozostawienie stóp procentowych na dotychczasowym poziomie zarówno przez RPP i ECB wyraźnie osłabiło zapał inwestorów. Piątkowa sesja na GPW rozpoczęła się od niewielkich spadków przy niskich obrotach. Spadek kursów związany był też ze zbliżającym się długim weekendem. Część inwestorów indywidualnych nie chciała pozostać w tym okresie z akcjami w ręku. Na warszawską giełdę źle wpływały też rynki europejskie.
W miarę upływu sesji coraz większa grupa inwestorów decydowała się na sprzedaż akcji i indeksy zaczęły niebezpiecznie osuwać się w dół. Największy wpływ na spadek indeksów miał Elektrim, którego akcje spadały w związku z rosnącymi szansami Vivendi na przejęcie kontroli nad spółką. Francuzi dochodzą do porozumienia z mniejszościowymi akcjonariuszami spółki i rośnie prawdopodobieństwo zamiany ich udziałów w Elektrim Telekomunikacja na akcje Elektrimu. Do Elektrimu dołączyły następnie banki, a zwłaszcza Pekao, BRE i PBK.
Niebezpieczne spadki zostały przyhamowane dopiero po publikacji danych makroekonomicznych w USA, a następnie dodatnim otwarciu giełd amerykańskich. Wzrost PKB w I kwartale wyniósł w USA 2 proc. Te dane zaprzeczają groźbie recesji i zwiększają szansę na dalszą redukcję stóp.
Liderem spadków był Stalexport tracący ponad 17 proc. Sąd najwyższy odrzucił kasację Stalexportu, uznając, że firma niesłusznie domaga się od Skarbu Państwa około 100 mln zł. Dodatkowo w środę firma podała, że za radą KPMG tworzy rezerwy wysokości 760 mln zł z tytułu zaangażowania m.in. w Hucie Ostrowiec. W efekcie jej ubiegłoroczna strata wyniosła 578 mln zł. Fatalny wynik finansowy spowodował, iż biura maklerskie falowo obniżyły rekomendacje dla akcji spółki.