Po dość długiej walce, której ostatnia ofiarą stała się Netia, papiery wszystkich spółek telekomunikacyjnych notowanych na GPW tracą na wartości. Choć to brzmi paradoksalnie, poprawiła się sytuacja Elektrimu, którego kurs spada już o niewiele ponad 2 proc. Spośród pozostałych telekomów kiepsko wyglądają notowania udziałów TP SA, mocniej przecenione nawet od Elektrimu. Niestety, w strefę spadków trafił kurs udziałów Netii.
Akcje spółki notowały od rozpoczęcia sesji umiarkowany, ale wyraźny wzrost ceny, który zapowiadał możliwość odbicia kursu od dna osiągniętego w trakcie ubiegłotygodniowej przeceny. Widać część inwestorów postanowiła skorzystać nawet z tak niewielkiej zwyżki kursu papierów telekomu.
Nadal trwa zdecydowana przecena papierów Stalexportu, osłabionego finansowo i czekającego na głosowanie podczas NWZA spółki dalszego jej istnienia.
Podobnie dzieje się w przypadku STGroup. Spółka przed sesją przekazała komunikat, z którego wynika, że ma kłopoty finansowe, utrudniające jej dalsze funkcjonowanie. Papiery STGroup tracą niemal od początku sesji ponad 10 proc. wartości.
Banki nie cieszą się dzisiaj dużym popytem. Jedynie BRE Bank i Pekao notowane są z minimalnymi wzrostami. Pozostałe papiery tanieją. W drugiej części sesji pojawiła się zwiększona podaż udziałów PBK, największy spadek notują jednak udziały BIG Banku Gdańskiego. Ten ostatni płaci w ten sposób cenę za wyraźny wzrost kursu podczas piątkowej sesji, co skłoniło część inwestorów do realizacji zysków.
Spośród pozostałych spółek imponujący wzrost ceny notują papiery Miteksu. To reakcja inwestorów na znaczny spadek kursu udziałów spółki w drugiej połowie zeszłego tygodnia i podane przez nią w poniedziałek wyniki pierwszego półrocza.
MD