W jednej chwili właściciela zmienił pakiet 505 tys. walorów spółki wykonującej instalacje elektryczne i systemy automatyki dla budownictwa. Pakiet ten stanowi 5,2 proc. głosów na WZA wrocławskiej firmy. Akcje przeszły z rąk do rąk po kursie jednostkowym 50,5 zł, co przełożyło się na 51 mln zł obrotu.
Przed dokonaniem umówionej transakcji akcje drożały tylko o 2,9 proc., dopiero po niej zaczęła się ostra jazda bez trzymanki. Kurs windowano systematycznie niewielkimi transakcjami opiewającymi na kilkadziesiąt - kilkaset akcji po coraz wyższych cenach. Nosi to znamiona czystej spekulacji, zwyżki nie uzasadnia żaden nowy komunikat.
Tydzień temu Elektrotim podniósł prognozę zysku netto w 2007 r. do 9,2 mln zł z 6,5 mln zł. Andrzeja Diakun zastrzegł zarazem, że jest ona konserwatywna i możliwa do zwiększenia w zależności od wyników za III kwartał.
Wiadomość ta oczywiście przełożyła się na kilkudniową zwyżkę kursu na GPW. Zastanawiające jednak, że przedwczoraj spółka poinformowała o sprzedaży łącznie prawie 19 tys. akcji przez członka rady nadzorczej i prokurenta na sesjach odpowiednio 15 oraz 18 czerwca. ASZ