GPW: trwa wyczekiwanie na otwarcie za oceanem

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2002-08-14 13:26

Poranna część handlu na warszawskiej giełdzie, zgodnie z oczekiwaniami była bardzo słaba. Spadki zniosły wartość indeksu największych spółek WIG 20 poniżej 1070 punktów. Dalsza część sesji będzie oczekiwaniem na otwarcie handlu za oceanem. Negatywnym bohaterem sesji jest Prokom, który traci po publikacji wyników. Tańsza miedż przecenia akcje KGHM.

Podstawowe pytanie, które obecnie zadają sobie gracze brzmi: jak długo amerykańscy inwestorzy będą pozostawać pod wpływem obaw o efekt drugiego dna recesyjnego. Specjaliści zaznaczają oświadczenie Fed otworzyło furtkę do obniżek na następnych posiedzeniach. Na razie rynek takie możliwości zignorował. Przeważyło rozczarowanie, a kiepski sentyment, w ocenie analityków, może utrzymać się na najbliższych 2-3 sesjach. Później może jednak przeważyć pogląd, że Fed nie dopuści do załamania w gospodarce i może rozpocząć się dyskontowanie obniżki na następnym posiedzeniu. Zdaniem giełdowych specjalistów po spadkach na najbliższych sesjach możliwa byłaby jeszcze jedna silniejsza fala wzrostowa.

Póki co na GPW trwa przecena większości spółek wchodzących w skład indeksu blue chipów. Straty z poprzednich godzin handlu starają się odrabiać Pekao i TPSA, które były motorami wczorajszego rajdu. Najmocniej traci Prokom, który opublikował stratę na poziomie skonsolidowanym. Kurs gdyńskiego integratora spada o około 7 proc. Słabo radzi sobie KGHM, który został przeceniony kolejny raz po zniżce notowań miedzi.

SG