Warszawscy inwestorzy udanie zakończyli tydzień. Dobry początek sesji w Europie i zejście indeksu WIG 20 w pobliże wsparcia na poziomie 1100 punktów wywołały duży popyt na początku sesji. Jeszcze przed południem na parkiet powrócił marazm, a skala obrotów podważa znaczenie zwyżki.
Przez całą sesję po stronie wzrostowej wyróżniały się papiery trzech spółek: Softbanku, Orlenu i Elektrimu. Najaktywniej handlowano akcjami koncernu z Płocka. W ten sposób rynek zareagował z jednodniowym opóźnieniem na powrót wariantu fuzji PKN z Rafinerią Gdańską. Stworzyłoby to monopolistę i umożliwiło dodatkowe zyski z tego tytułu.
Spekulacyjnie rósł kurs Elektrimu. Inwestorów musiała ucieszyć zapowiedź spłacenia 11 września pierwszej raty dla obligatariuszy. Kwotę 100 mln euro holding zgromadził jednak już dawno. Bardziej istotna będzie data 15 grudnia, gdy uiszczona ma zostać następna rata w tej wysokości. Pomóc może w tym sprzedaż przez Elektrim Telekomunikację, której dług wobec samego Elektrimu sięga 100 mln USD, sieci Aster City.
Uwagę inwestorów ponownie przyciągnął Softbank, który od kilki sesji należy do najlepszych papierów na GPW. Możliwość dalszej zwyżki kursu dostrzegli we wczorajszym komentarzu analitycy BM BPH PBK. Trzyletni kontrakt na serwis placówek banków Nordei, którego wartości nie podano, ma raczej znaczenie drugorzędne. Prognozy wyników dla banku obniżył DM BIG BG, ale rekomendacja została podniesiona ze „sprzedaj” do „kupuj” ze względu na zbytnią przecenę akcji Softbanku.
Udaną sesję miały papiery PGF. Spółka ta ma w indeksie WIG 20 zastąpić Netię. To z pewnością przyciągnie do akcjonariatu dystrybutora leków większych inwestorów finansowych. Informacja jedynie nieznacznie zaszkodziła samej Netii, która ma w tej chwili znacznie większe problemy.
Swoją siłę ponownie pokazał KGHM. To chyba ciągle efekt informacji, że jest dziewięciu chętnych na Telefonię Dialog. W kontekście ostatnich wypowiedzi prezesa TD (trudny rynek i możliwość udziału w konsolidacji operatorów stacjonarnych), należałoby jednak do tej wiadomości podchodzić sceptycznie. W komentarzu do artykułu PB zatytułowanego „Dziewięć firm puka do Dialogu” dowcipny internauta stwierdził „Nie wierzę. Do Dialogu to prędzej zapuka komornik!!!”.
Słabszy od rynku ponownie był Orbis. Po środowych megaobrotach na tym papierze, czwartek przyniósł zaledwie 200 tys. zł handlu. Złe informacje dla posiadaczy akcji spółki to zmniejszenie zaangażowania przez PZU oraz ryzyko związane z możliwą podażą akcji ze strony BGŻ. Podaż akcji ze strony tego inwestora zagraża także papierom TP SA. Pod koniec sesji kurs telekomu zbliżył się do 13 zł. Zdaniem DI BRE, ten poziom będzie trudny do sforsowania. Właśnie po takim kursie zaksięgował akcje BGŻ, więc rynek może obawiać się ich nadpodaży po przekroczeniu pechowej liczby.
Przemek Barankiewicz, [email protected]