Christopher Borowski
WARSZAWA (Reuters) - Największe spółki na warszawskiej giełdzie pociągnęły w dół indeksy w tym tygodniu. Działo się to za sprawą wyprzedaży akcji przez część inwestorów zagranicznych, który wycofywali część środków z rynków wschodzących ze względu na ataki terrorystyczne w USA.
Według analitykow rynek będzie podążał za zachowaniem innych giełd, gdzie inwestorzy ze wzmożoną czujnością oczekują na poniedziałkowe wznowienie notowań w Nowym Jorku. Dodatkowo uwaga zwrócona jest na zbliżające się wybory parlamentarne.
Inwestorzy będą także śledzić dane makroekonomiczne z kraju publikowane w pierwszej połowie przyszłego tygodnia, czyli inflację i dane o produkcji przemysłowej za sierpień.
"Nie ma wątpliwości, że wszystkie rynki wstrzymały oddech czekając jak zareaguje Nowy Jork. Jednak nasz rynek już zdyskontował w cenach wiele negatywnych informacji, więc reakcja może być umiarkowana" - powiedział Tomasz Jędrzejczak, doradca w Handlowy Zarządzanie Aktywami.
"Z drugiej strony poruszamy się na śliskim gruncie, jest wiele pytań, na które brak jest odpowiedzi wobec zbliżających się wyborów i okresu tuż po nich" - dodał.
Indeks WIG20 zakończył piątkowe notowania na poziomie 1.063,5 punktu, czyli w ciągu tygodnia stracił 9,1 procent. Tylko w piątek indeks ten spadł o 4,5 procent i obecnie jest jedynie jeden procent powyżej 33-miesięcznego minumum, do którego spadł w ubiegłym miesiącu.
Piątkowe obroty wyniosły 178 milionów złotych.
Wtorkowe ataki terrorystyczne w USA, które pociągnęły za sobą około 5.000 ofiar bardzo negatywnie wpłynęły na wszystkie międzynarodowe rynki finansowe, co spotęgowało rownież wyprzedaż wielu blue-chipów na rynkach wschodzących.
Jeden z największych spadków dotknął akcji Telekomunikacji Polskiej SA, które straciły w całym tygodniu 17 procent spadając do najniższego poziomu w swojej giełdowej historii, czyli 11 złotych.
Zagraniczni inwestorzy nerwowo podchodzili również do papierów innych spółek telekomunikacyjnych i z sektora IT. Elektrim stracił na wartości 12,2 procent, spadając do 19,15 złotego, a Softbank i Prokom - opowiednio po 13,6 i 11,3 procent.
Jednak największe straty wśród spółek telekomunikacyjnych zanotowała Netia, której walory straciły 28 procent spadając do rekordowo niskiego poziomu 5,45 złotego w piątek. Netia, której inwestorem strategicznym jest szwedzka Telia jako jedyna na GPW jest notowana również w Nowym Jorku na Nasdaq.
Analitycy uważają, że PKN, który stracił 9,7 procent spadając do 16,8 złotego, powinien być w centrum uwagi ze względu na zbliżająca się rządową decyzję w sprawie sprzedaży 17,6-procentowego pakietu akcji.
Wcześniej w tym tygodniu Nafta Polska zdementowała doniesienia prasy, że na inwestora w PKN został już wybrany austriacki OMV. O pakiet ten rywalizuje także węgierski koncern MOL.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))