Mały spadek, potem dynamiczny wzrost, stabilizacja i w końcu zysków realizacja – w skrócie taki właśnie przebieg miała piątkowa sesja. Po raz trzeci z rzędu obroty na akcjach spółek z WIG przekroczyły wartość 1 mld zł.
Na zamknięciu sesji WIG20 wrócił do poziomu poprzedniego dnia. Ostatnie półtorej godziny przyniosły realizację zysków osiągniętych w pierwszej fazie notowań. Istotnie, było co konsumować. Indeks blue chipów w ciągu dnia podskoczył do poziomu 2085 pkt, w okolicy którego utrzymywał się przez dwie godziny.
Ostatnie 90 minut sesji pokazuje, że coraz więcej inwestorów myśli o realizacji zysków. Wydawało się, że cały dzień będzie stał właśnie pod znakiem dyskontowania dokonań dwóch poprzednich sesji, bowiem notowania zaczęły się od niewielkiego spadku indeksów. Nie było to żadnym zaskoczeniem, podobnie zresztą jak udana bez najmniejszego problemu obrona luki hossy 2028-33 pkt.
Potem jednak do akcji z dużymi kapitałami wkroczyli inwestorzy zagraniczni, co musiało skończyć się dynamicznym wzrostem na olbrzymich obrotach. Zaskoczyło to nieco graczy, zwłaszcza na rynku terminowym gdzie ujemna baza wzrosła do aż 30 pkt. Taniejące z początku walory PKN Olren i Telekomunikacji Polskiej szybko dołączyły do drożejących od początku KGHM, Prokomu i Softbanku. Dobrze też spisywały się banki z poprawiającym rekord wszech czasów BZ WBK oraz największymi – PKO BP i Pekao SA.
Po południu nastroje zepsuły jednak gorsze od prognoz dane z USA. Okazało się, że wartość bazowa wskaźnika wzrostu cen skoczyła o 0,8 proc. przy prognozach wzrostu o 0,2 proc. Rodzi to obawy, że nie zostanie przerwana seria podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych, na co liczyli inwestorzy na największych giełdach świata. Dane z USA dały pretekst dla realizacji zysków na GPW.
Tempo spadku było takie samo jak wcześniej wzrostu. Pocieszające jest jednak to, że miało miejsce przy mniejszej aktywności inwestorów. Niemniej jednak powstała na wykresie WIG20 świeca z długim górnym cieniem wzmacnia pozycję niedźwiedzi. Korekta w poniedziałek jest tym bardziej prawdopodobna, że w USA będzie święto, co zazwyczaj oznacza zmniejszenie zainteresowania handlem akcjami na pozostałych giełdach. Podobnie jak dziś rano tak i na początku poniedziałkowej sesji wsparciem dla WIG20 będzie czwartkowa luka hossy. AS