GPW wyżej, ale bez przekonania

Włodzimierz Uniszewski
07-05-2008, 10:52

Udany finisz amerykańskich indeksów oraz w  większości dobrze przyjęte informacje napływające z europejskich spółek ożywiły popyt na głównych rynkach naszego kontynentu. Zdecydowana większość europejskich indeksów ma zieloną barwę, a w tym gronie jest tym razem także GPW.

W Francji dobrymi wynikami zaskoczył budowlany koncern Lafarge, a w Londynie zyskiwały po publikacji raportu akcje British American Tobacco. We Frankfurcie wzrosły notowania Commerzbanku, który mimo spadku zysku o ponad 50 proc. zdołał pokonać mocno obniżone prognozy analityków. Wyprzedawano za to akcje Aegona po spadku zysku o blisko 80 proc. Po wczorajszych wynikach UBS to kolejny dowód problemów sektora finansowego, ale rynki dyskontują obecnie najlepszy z możliwych scenariuszy rozwoju sytuacji w tym sektorze i skoro nawet utrzymująca się powyżej 120 dolarów cena baryłki ropy nie jest w stanie popsuć na dłużej humorów inwestorom, to tym bardziej nie są w stanie tego dokonać słabe, ale przewidywane słabe wyniki firm finansowych. Na rynku walutowym i surowcowym także panuje stabilizacja. Dolar nieznacznie umocnił się po wypowiedzi członka Fed o rosnącym zagrożeniu inflacyjnym, ale nie miało to wpływu na ceny surowców.

Zagraniczny optymizm wyraźnie dodał otuchy warszawskim graczom i Wig20 po otwarciu dokładnie na linii 3000 pkt. powędrował wyżej i zyskuje obecnie nieco ponad 1 proc. Niemal wszystkie blue chipy są na plusie, a liderem jest KGHM, któremu sekundują Pekao i PKO BP. Mimo sporego spadku wczoraj Telekomunikacja nadal nie cieszy się powodzeniem, podobnie jak PKN, mimo drogiej ropy. Na akcjach Cyfrowego Polsatu trwa zaczęta wczoraj realizacja zysków, ale spadek jest nieznaczny i kurs CP wciąż jest wyższy od ceny emisyjnej. Obroty niestety są mniejsze niż wczoraj i biorąc to pod uwagę trudno mówić o jakimś szczególnym ożywieniu popytu. Nadal niestety mamy do czynienia z rynkiem konsolidującym się przy niewielkiej aktywności inwestorów. Widać to choćby po niezbyt przekonującym zachowaniu indeksów mniejszych spółek oraz tylko nieznacznie pozytywnej proporcji spółek rosnących do malejących.

Wydaje się, że obecne poziomy warszawskich indeksów wyznaczają na razie szczyt ich obecnych możliwości. Trzeba bowiem wziąć pod uwagę, że amerykańskie kontrakty wędrują powoli na południe, co może w pewnym momencie doprowadzić do korekty na głównych parkietach Europy. Na razie panuje tam stabilizacja, ale kontynuacja przeceny na rynku terminowym z pewnością ją zakłóci. W takiej sytuacji bardziej prawdopodobny jest ponowny test poziomu 3000 pkt. przez Wig20 niż jego podejście w rejon 3050 pkt.

Humoru europejskim inwestorom nie poprawiły opublikowane właśnie w Wielkiej Brytanii dane świadczące o miesięcznym spadku produkcji przemysłowej, która w skali roku wzrosła zaledwie o 0,2 proc. Dzisiaj po dniu przerwy napłyną nowe raporty makroekonomiczne z USA. O godz. 13 poznamy liczbę nowych wniosków o kredyt hipoteczny. O 14.30 opublikowany zostanie raport o wydajności pracy w amerykańskiej gospodarce i jednostkowych kosztach zatrudnienia, a o 16.00 dowiemy się, ile zawarto umów sprzedaży domów na rynku wtórnym. Dzisiaj także największe amerykańskie sieci detaliczne podadzą szacunki dotyczące poziomu kwietniowej sprzedaży.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Prawo / GPW wyżej, ale bez przekonania