Spadek kontraktów futures zapowiadający kolejną zniżkową sesję na giełdach w USA spowodował na dwie godziny przed zamknięciem notowań pogłębienie przecen na warszawskim parkiecie. Podobnie dzieje się na pozostałych europejskich giełdach. Na GPW inwestorzy pozbywają się blue chipów, przede wszystkim papierów TP SA, Pekao i Prokomu.
Zapowiedź spadków w USA ożywiła handel na warszawskiej giełdzie. Obroty wzrosły. Szczególnie na papierach największych spółek rynku. Widać wyraźny wzrost podaży akcji Pekao. Inwestorzy pozbywają się ich mimo ponownej zapowiedzi realizacji na koniec roku prognozowanego zysku spółki. Akcje Pekao są obecnie wyceniane o 3,5 proc. niżej niż na zamknięciu poniedziałkowej, zdominowanej przez popyt sesji.
Spada cena akcji TP SA. Są one obecnie wyceniane o ok. 2,5 proc. poniżej poziomu, na którym znajdowały się na początku tygodnia. Inwestorzy zignorowali wiadomość o podniesieniu ceny docelowej papierów spółki do 18,10 zł przez Deutsche Bank. Ich obecna cena rynkowa sięga ok. 14,20 zł.
Akcje Prokomu są obecnie wyceniane o 5,6 proc. poniżej ceny z poniedziałkowego zamknięcia. Spada popyt na akcje przejmowanego przez niego Softbanku. W pierwszej części notowań akcje tej spółki wyróżniały się wzrostem kursu, co można było wiązać z wiadomością o podpisaniu przez nią kontraktów o wartości przekraczającej 26 mln zł.
Zaskakująco zachowują się dzisiaj akcje 4Media. W pierwszej części notowań wyraźnie taniały w związku z wiadomościami o kłopotach należącego do niego Domu Wydawniczego Wolne Słowo. Podaż dość szybko wyczerpała potencjał. Kurs spółki zniwelował straty i wrócił do poziomu ostatniego zamknięcia.
MD