Po dwóch godzinach notowań warszawska giełda odrobiła część straty. Indeksy na krótko osiągnęły poziom z ostatniego zamknięcia. Popyt miał jednak dość umiarkowaną siłę. Trwalsza poprawa nastrojów będzie trudna zwłaszcza, że na największych europejskich giełdach wciąż utrzymuje się przewaga podaży.
Powrót indeksów do poziomów ostatnich zamknięć to przede wszystkim zasługa rosnących cen kilku umiarkowanie taniejących na początku sesji blue chipów. Niewielkie wzrosty kursów notują papiery Pekao i PBHPBK. Większy popyt widać na akcjach Prokomu. Wciąż spada jednak cena Telekomunikacji Polskiej. Kurs PKN Orlen znalazł się na poziomie z ostatniego zamknięcia. Przez pierwszą część sesji akcje płockiego koncernu umiarkowanie taniały.
Od początku sesji inwestorzy chętnie kupują papiery Comarchu. W środę doszło do realizacji zysków na akcjach spółki, co zwiększyło ich atrakcyjność. Dodatkowo po sesji spółka poinformowała o zdobyciu kolejnego kontraktu zagranicznego. Tym razem dostarczy system informatyczny dla niemieckiej sieci komórkowej O2.
Wyraźnie tanieją akcje Kredyt Banku. Podaż akcji spółki wywołały pogłoski o planach podniesienia jej kapitału, co ma wiązać się m.in. ze słabymi wynikami kwartalnymi i koniecznością utworzenia znacznych rezerw.
Większe ożywienie handlu może nastąpić po 14.30, kiedy podane zostaną wstępne dane o wzroście PKB w USA w II kwartale oraz liczbie tzw. nowych bezrobotnych.
MD