GPW znowu spada

Marek Druś
opublikowano: 2003-02-24 00:00

Ostatnia sesja tygodnia na warszawskiej giełdzie była nudna. Zmiany wartości indeksów miały niewielki zakres i przez niemal całe notowania znajdowały się poniżej poziomów z czwartkowego zamknięcia. Inwestorzy zachowywali się pasywnie, wyraźnie spadły obroty.

Utrzymywanie się indeksów na lekkim minusie to przede wszystkim skutek zwiększonej podaży akcji Telekomunikacji Polskiej i BPH PBK. W ostatniej fazie notowań dołączył do nich Bank Pekao. Ciekawe, że na inwestorach nie zrobiła większego wrażenia wiadomość o umieszczeniu przez agencję Moody’s na liście obserwacyjnej z perspektywą negatywną (możliwe obniżenie) ratingu kredytowego TP SA. Wydawałoby się, że powinno to wywołać zwiększoną podaż akcji telekomu.

Większy spadek indeksów hamował popyt na akcje Agory, KGHM i PKN Orlen.

Największy udział w obrotach miała Netia2. W pierwszej fazie notowań właściciela zmieniały pakiety liczące nawet kilkaset tysięcy udziałów. Nie wywołało to jednak wyraźnej zmiany kursu papierów spółki.

Dużym wzrostem zakończył notowania Stomil Sanok. Inwestorzy kupowali akcje po ujawnieniu, że zamierza skupić w celu umorzenia 41 proc. walorów. Emitent chce za nie płacić po 40 zł, więcej niż obecna cena na GPW.

Po czwartkowym uspokojeniu znów mocno wzrosły obroty akcjami Grupy Kęty. Stali za tym członkowie zarządu spółki, którzy spieniężali je, aby zdobyć środki na kupno tańszych akcji spółki należnych im w ramach opcji menadżerskiej.

Inwestorzy realizowali w piątek zysk na akcjach Elektrimu. Znów drożały papiery Getinu. Leszek Czarnecki, jej największy akcjonariusz, chce przekształcić go w fundusz inwestycyjny.