Graal puka do funduszy

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 2011-04-07 00:00

Rybna spółka szuka chętnych na mniejszościowe pakiety zależnych Korala i Superfisha.

Przejęcia mają sfinansować inwestorzy

Rybna spółka szuka chętnych na mniejszościowe pakiety zależnych Korala i Superfisha.

Wejherowski Graal zmienia plany wobec spółek zależnych. Jeszcze kilka miesięcy temu Koral (producent i dystrybutor łososia wędzonego) i Superfish (dostawca mrożonek rybnych) przygotowywały się do oferty publicznej i debiutu giełdowego.

Plany zawieszono.

— Dla każdej ze spółek szukamy inwestora typu private equity, który zainwestuje w pakiet mniejszościowy i sfinansuje projekty, które firmy miały zrealizować dzięki pieniądzom z giełdy. Koral i Superfish mają szybko stać się liderami w swoich segmentach — mówi Robert Wijata, członek zarządu Graala.

Pomogą w przejęciach

W przypadku Korala właściciel chce sprzedać 20-30 proc. kapitału i pozyskać w ten sposób 25--30 mln zł.

— Te pieniądze zostaną przeznaczone na przejęcia. Mamy wytypowane dwa potencjalne podmioty — zajmują się szeroko rozumianą produkcją ryb wędzonych, nie tylko łososi. Ich wielkość jest porównywalna z wielkością Korala. Plan zakłada przejęcie tylko jednej z nich — zapowiada Robert Wijata.

W przypadku Superfisha plan jest podobny. Graal chce sprzedać akcje stanowiące ponad 40 proc. kapitału spółki za ponad 40 mln zł. Pieniądze sfinansują przejęcia.

— Wytypowaliśmy trzy podmioty — twierdzi Robert Wijata.

Do transakcji szybko jednak nie dojdzie.

— Najwcześniej pod koniec roku — przypuszcza Robert Wijata.

Zwłoka wynika z trudności, które przeżywa branża rybna. Surowiec drożeje, a na dodatek jest trudno dostępny (pisaliśmy o tym przedwczoraj w "PB"). Rosną też ceny opakowań. Dlatego rentowność firm spada, co widać było już w wynikach 2010 r.

— Koral, przykładowo, oferuje produkty premium, czyli o wyższej cenie. Przerzucenie wzrostu kosztów na klientów nie jest w tym przypadku możliwe, cierpi więc rentowność — tłumaczy Robert Wijata.

2011 r. też będzie ciężki i potencjalni inwestorzy o tym wiedzą.

— Dlatego, zanim dojdzie transakcji, musimy pokazać, że Koral i Superfish potrafią być rentowne nawet w trudnych czasach — wyjaśnia Robert Wijata.

Łosoś a giełda

Graal nie ujawnia wyników osiągniętych przez spółki w 2010 r. Wiadomo jedynie, że w pierwszym półroczu Koral miał 60,5 mln zł przychodów i 2,33 mln zł zysku netto. Superfish miał 37,3 mln zł sprzedaży i 2,2 mln zł straty netto.

Graal liczy, że kolejne lata przyniosą poprawę na rynku surowcowym.

— Otwiera się rynek chilijski, co może przełożyć się na spadek popytu na łososia norweskiego, a zatem — na spadek jego ceny — przewiduje Robert Wijata.

Wtedy powróci temat wprowadzenia Korala i Superfisha na giełdę.