Gracze czekają na wieści
Notowania spółek telekomunikacyjnych dostarczają ostatnio najwięcej emocji krajowym inwestorom. Ich rynkowa waga powoduje, że wyniki całego rynku zależą od notowań telekomów.
Ostatnio trudno się nudzić na giełdzie, choć wydarzenia nie nastrajają pozytywnie. TP SA poza kłopotami spowodowanymi niejasną sytuacją dotyczącą objęcia udziałów spółki przez konsorcjum France Telecom i Kulczyk Holding, będzie musiała liczyć się z coraz bardziej sceptycznymi ocenami prognoz jej wyników. W środę pojawił się pierwszy taki głos. Analitycy Goldman Sachs zredukowali prognozy tegorocznych przychodów spółki o 10 proc., zysku EBITDA o 14 proc., a zysku netto aż o 40 proc. Na pocieszenie analitycy GS oszacowali wartość papierów spółki na 20,8 zł, czyli zdecydowanie powyżej ostatniego kursu.
Fatalnie wygląda sytuacja Netii. Rynek ignoruje niedawne informacje o pozostaniu w spółce największego inwestora — Telii. Większe wrażenie robią informacje o zmniejszeniu z 24,7 proc. do 17,7 proc. pakietu udziałów spółki posiadanych przez Bank of New York. Nie stało się również dobrze, że zarząd spółki nie potrafił rozwiać wątpliwości analityków i inwestorów co do konkretnych sposobów dalszego finansowania jej rozwoju. Kwestią retoryczną pozostaje także reakcja graczy na ewentualne obniżenie ratingu Netii przez agencje Moody’s, Standard & Poors czy Fitch.
Najlepiej wśród dużych telekomów zachowywał się ostatnio Elektrim. Kurs jest dość stabilny mimo braku informacji na temat ostatecznego porozumienia między holdingiem i Vivendi Universal. Niestety, władze spółki zaniedbują fakt, że brak informacji przekłada się na osłabienie wyceny papierów, co widać na przykładzie wcześniej wymienianych telekomów.