Gracze wrócili do złotego

Jacek Jurczyński
opublikowano: 2001-11-20 00:00

Jeszcze w piątek złoty tracił na wartości. Podczas nerwowej sesji nasza waluta w związku z falą realizacji zysków osłabiła się zarówno do dolara, jak i do euro. W poniedziałek jednak inwestorzy wracali do polskiej waluty. Złoty zyskał zarówno do dolara, którego cena oscylowała wokół 4,1150, jak i do euro (kurs 3,6250).

Silniejszy spadek ceny euro spowodowany był zniżką kursu euro do dolara na rynku międzynarodowym. Po wzroście notowań naszej waluty, który miał miejsce tuż po otwarciu sesji, rynek ustabilizował się, a inwestorzy oczekiwali na dane dotyczące cen produkcji sprzedanej przemysłu oraz produkcji przemysłowej. Około godz. 16.20 za jednego dolara trzeba było zapłacić 4,1200 złotego, a za jedno euro 3,6231 złotego (odchylenie rzędu 10,64 proc.).

Dane o produkcji przemysłowej w Polsce powinny spowodować dalszy, lekki wzrost notowań złotego. Ze względu na przecenę wspólnej waluty na rynku międzynarodowym zalecamy zakupy dolarów w okolicach 4,10.

Za granicą japońska waluta, podobnie jak podczas całego zeszłego tygodnia, traciła na wartości. Kurs USD/JPY wzrósł ze 122,80 na otwarciu sesji azjatyckiej do prawie 123,50 podczas europejskiej, czyli do najwyższego poziomu od 9 sierpnia 2001 r. Głównym powodem przeceny jena są obawy inwestorów o stan sektora bankowego.

Japońska waluta w naszej ocenie powinna w dalszym ciągu tracić w stosunku do dolara. Tym niemniej skala przeceny jena powinna być już nieco mniejsza niż w ostatnich dniach. Ostatnie silne wzrosty kursu USD/JPY skłonią zapewne inwestorów do realizacji zysków z długich dolarowych pozycji. Dodatkowo będą oni zamykali pozycje przed czwartkowym Świętem Dziękczynienia w USA. W dalszym ciągu rekomendujemy zakupy dolarów za jeny.