Gracze z GPW ignorują Farmacol
Wykres ceny akcji giełdowego dystrybutora leków Farmacolu kontynuuje w nowym wieku trend boczny rozpoczęty w listopadzie ubiegłego roku. Kurs od dwóch miesięcy oscyluje w okolicach 18 zł. Konsolidację potwierdza średnia krocząca, a wskaźniki sugerują nawet pogłębienie spadków.
Wycenie rynkowej spółki nie pomogły informacje o zawarciu z Cezalem umowy nabycia akcji wrocławskiego Cefarmu. Giełdowa spółka liczy, że w wyniku transakcji zwiększy swój udział w rynku do 15-20 proc. Dzięki umowie dystrybutor wzmocni swoją i tak bardzo silną pozycję w Polsce południowo-zachodniej. Firma zapowiada kontynuowanie aktywnej działalności konsolidacyjnej i akwizycji w branży w tym roku, tym bardziej że coraz bliżej jest do realizacji umów z Jelfą. Zakładają one zbycie przez producenta leków na rzecz Farmacolu posiadanych udziałów w dystrybutorach farmaceutyków (Cefarmie Wrocław i Cefarmie Kielce).
Minimum cenowe na poziomie 15 zł spółka zanotowała w połowie października. Wartość akcji wzrosła od tamtego czasu około 20 proc. Mimo to, analitycy uważają, że walory dystrybutora są nadal niedoszacowane.
Farmacol osiąga bardzo dobre wyniki finansowe, a trzeci kwartał 2000 r. firma może uznać za szczególnie udany. Katowicka spółka wypracowała 253,1 mln zł przychodów netto ze sprzedaży, czyli 36 proc. więcej niż w tym okresie 1999 r. Zysk netto wyniósł 5,75 mln zł i był o 31 proc. wyższy niż rok wcześniej. Wynikom spółki nie zaszkodziła narzucona obniżka marż. Dobre rezultaty finansowe i plany Farmacolu uszły jednak uwadze inwestorów. Dopóki nie dojdzie do ostatecznych rozstrzygnięć w kwestii zaangażowania inwestorów branżowych w dystrybutorów leków, nie ma raczej co liczyć na hossę na tych papierach.