Były spekulacje, zbliża się fakt. Według naszych informacji, w poniedziałek odbędzie się posiedzenie rady nadzorczej Tauronu, drugiej co do wielkości firmy energetycznej w kraju. W porządku obrad jest punkt mówiący o oddelegowaniu jednego z członków rady nadzorczej do pracy w zarządzie spółki. Nasze źródła wskazują, że oddelegowanym członkiem będzie Aleksander Grad, były minister skarbu, do niedawna prezes jądrowej spółki PGE.
Aleksander Grad został powołany do nadzoru Tauronu na początku stycznia, ale prace w nim rozpoczął ledwie kilka dni temu, po odejściu z PGE. Nasi rozmówcy jeszcze w styczniu wskazywali, że przenosiny Grada to wstęp do rekonstrukcji zarządu Tauronu, którego kadencja wygasa w maju.
To plan tym bardziej prawdopodobny, że Dariusz Lubera, obecny prezes Tauronu, zna się i lubi z Aleksandrem Gradem. Obaj związani są z Tarnowem. To plan prawdopodobny również dlatego, że były szef jądrowej spółki PGE stale podkreśla zaangażowanie w program budowy pierwszej elektrowni atomowej w Polsce. A ten ostatnio przyśpieszył, bo rząd przyjął oficjalny dokument w tej sprawie. W najbliższym czasie można się zatem spodziewać wejścia w życie porozumienia, na mocy którego KGHM, Enea i właśnie Tauron wejdą do akcjonariatu PGE EJ1 (czyli jądrowej spółki PGE). Aleksander Grad wszedłby wtedy do nadzoru tej spółki, reprezentując Tauron. Sam zresztą to sygnalizował.
— Nadal będę życzliwie spoglądał na projekt jądrowy, ale raczej z pozycji nadzoru — mówił Aleksander Grad na konferencji prasowej w ubiegłym tygodniu.
Ani Tauron, ani Aleksander Grad nie odpowiedzieli wczoraj na nasze pytania.