Europejskie Złomowisko — otwarcie wkrótce. Taki napis powinniśmy umieścić na zachodnich granicach Polski. Dlaczego? Ano dlatego, że Ministerstwo Infrastruktury planuje wprowadzenie w życie rozporządzenia, które — o zgrozo! — pozwoli na rejestrację w Polsce samochodów nie spełniających normy czystości spalin Euro2. Oznacza to, że będzie można wjeżdżać do kraju bardzo starymi samochodami, które już kilka lat temu nasi zachodni sąsiedzi po prostu przeznaczyli na złom. Sprzedadzą je, bo to zawsze lepiej zarobić choćby 200 czy 300 euro, niż płacić za utylizację takiego emeryta na kółkach.
Złom nie złom, zarejestrować trzeba będzie. Takie będą przepisy. Importerzy i dealerzy zastanawiają się, o ile spadnie sprzedaż nowych samochodów. A że spadnie — to pewne. Teoretycznie samochody sprowadzone z zagranicy, niezależnie czy stare czy nowe, zanim zostaną zarejestrowane, muszą przejść badania techniczne. Jak zatem wyglądać będzie uczciwość tych kontroli, szczególnie w przypadku tych najstarszych aut — nie wiadomo.
Wiadomo natomiast, że ktoś będzie musiał zapłacić za recykling takiego auta po kilku latach jego jeżdżenia po naszych drogach. Chwilowo nie widać chętnych, którzy wzięliby ten obowiązek na siebie.
I jeszcze jedno. Kilkanaście dni temu, jak na ironię również w resorcie infrastruktury, podpisano Europejską Kartę Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Wydaje się, że wprowadzenie na drogi starych i często niesprawnych samochodów używanych na poprawę wspomnianego bezpieczeństwa dobrze nie wpłynie.