Silna eksplozja wstrząsnęła w piątek ambasadą USA w Atenach. Policja kordonem odcięła dostęp do budynku - powiadomiła grecka policja i strażacy.
Przyczyna eksplozji nie jest znana. Nie wiadomo też, czy wybuch spowodował jakieś ofiary.
Według pierwszych informacji z tych źródeł, do wybuchu doszło na 3. piętrze ambasady około godz. 6.00 (5.00 czasu warszawskiego). Pewien kierowca powiedział natomiast rozgłośni radiowej, że wybuch nastąpił na dziedzińcu w pobliżu głównego wejścia i wkrótce potem doszło tam do pożaru.
Świadkowie mówią, że eksplozja była bardzo głośna i spowodowała wypadnięcie szyb z okien kilku pobliskich budynków. Według policji, zniszczony została oficjalna tablica ambasady przy wejściu.
Na miejsce wysłano cztery wozy strażackie. Są też policjanci z psami.
Ambasada amerykańska jest jednym z najlepiej strzeżonych budynków w Atenach. Otacza ją 3-metrowe stalowe ogrodzenie. Ochrona strzeże wszystkich wejść i rogów ulic. (DI, PAP)