Greckie pola krokusów zamiast kopalni węgla

Aleksandra RogalaAleksandra Rogala
opublikowano: 2018-11-14 22:00

Produkcja „czerwonego złota” daje nadzieję na ożywienie gospodarcze greckiej prowincji — napisał Reuters.

W jednym z regionów, znanym dotychczas z kopalni węgla i dużego bezrobocia, dziś na polach uprawnych kwitną kwiaty szafranu. Z nich, po oddzieleniu ręcznie płatków od włókien, produkowana jest najdroższa przyprawa świata. Greccy producenci szafranu eksportują go dziś m.in. do USA, a w przyszłości chcą podbić rynek chiński. Większość z nich to młodzi ludzie, którzy nie mieli perspektyw na etat w czasie greckiego kryzysu gospodarczego i wrócili na wieś, żeby uprawiać ziemię.

— Trudno było znaleźć pracę w branży podczas kryzysu, szczególnie jako inżynier budowlany. Nie było żadnych budów — mówi 34-letni Zisis Kyrou z Krokos, który dziś pracuje w zawodzie, ale jednocześnie zajmuje się uprawą szafranu.

Na wsiach skupionych wokół miasta Krokos (co po grecku oznacza „krokus” — tak nazywane są tam kwiaty szafranu) roślina jest uprawiana od trzech wieków, ale dziś większość światowego rynku tej przyprawy należy do Iranu. Jeszcze 18 lat temu produkcja szafranu w Grecji była niewielka. Dziś Grecja produkuje 4 tony szafranu, z czego 70 proc. na eksport — wynika z danych Greckiego Towarzystwa Szafranu. W Grecji 1 gram kosztuje 4 EUR.