Nasz system bankowy jeszcze nie przekroczył „szczytu swoich problemów”. One są jeszcze przed nami – stwierdził szef największego kredytodawcy w Rosji.

Kontrolowana przez państwo instytucja, która posiada niemal połowę depozytów Rosjan i ma około 30 proc. udział w kredytach ogółem została mocno dotknięta dewaluacją krajowej waluty i późniejszym rekordowym wzrostem stóp procentowych w grudniu.
Wszystkie banki, w tym również Sbierbank mają poważne trudności. Jeśli spojrzeć na wielkość prowizji i zabezpieczeń, które stworzyliśmy w czwartym kwartale minionego roku i dwóch pierwszych miesiącach obecnego, problem jest naprawdę ogromny – ocenia Gref.
Dodaje, że jakość aktywów Sbierbanku „tradycyjnie” jest dwa razy lepsza od rynku.
Jeśli my stworzyliśmy taki wolumen rezerw, można sobie wyobrazić co oznacza to dla innych banków i jakie stanowi to wyzwanie – wyjaśnia Gref.
Rosyjski bank centralny prognozuje, że PKB Rosji w 2015 r. może skurczyć się nawet o 4 proc. Z kolei agencja Standard & Poor’s szacuje, że udział kredytów nieregularnych i zrestrukturyzowanych może sięgnąć nawet 23 proc. całkowitej wartości portfela kredytów banków.