Gref: rosyjski system bankowy ma najgorsze przed sobą

Tadeusz StasiukTadeusz Stasiuk
opublikowano: 2015-03-23 11:23

Herman Gref, dyrektor generalny Sbierbanku nie jest optymistą. Uważa, że rosyjski sektor bankowy, który stara się podźwignąć po ubiegłorocznym krachu rubla i gwałtownym wyhamowaniu tempa rozwoju gospodarczego wciąż ma jeszcze najgorsze przed sobą, informuje Bloomberg.

Nasz system bankowy jeszcze nie przekroczył „szczytu swoich problemów”. One są jeszcze przed nami – stwierdził szef największego kredytodawcy w Rosji. 

Herman Gref, szef Sbierbanku
Bloomberg

Kontrolowana przez państwo instytucja, która posiada niemal połowę depozytów Rosjan i ma około 30 proc. udział w kredytach ogółem została mocno dotknięta dewaluacją krajowej waluty i późniejszym rekordowym wzrostem stóp procentowych w grudniu. 

Wszystkie banki, w tym również Sbierbank mają poważne trudności. Jeśli spojrzeć na wielkość prowizji i zabezpieczeń, które stworzyliśmy w czwartym kwartale minionego roku i dwóch pierwszych miesiącach obecnego, problem jest naprawdę ogromny – ocenia Gref.

Dodaje, że jakość aktywów Sbierbanku „tradycyjnie” jest dwa razy lepsza od rynku.

Jeśli my stworzyliśmy taki wolumen rezerw, można sobie wyobrazić co oznacza to dla innych banków i jakie stanowi to wyzwanie – wyjaśnia Gref.

Rosyjski bank centralny prognozuje, że PKB Rosji w 2015 r. może skurczyć się nawet o 4 proc. Z kolei agencja Standard & Poor’s szacuje, że udział kredytów nieregularnych i zrestrukturyzowanych może sięgnąć nawet 23 proc. całkowitej wartości portfela kredytów banków.